Babilon Promotion - grupa boksu zawodowego. Organizacja gal boksu, promocja boksu, sporty walki, Michał Cieślak, Piotr Gudel, Krzysztof Zimnoch
  • Home
  • Aktualności
  • O nas
  • Oferta
  • Galeria
  • Kontakt
  • SP Page Builder > Page > Your Page
05 lipiec 2012

Dan Rafael chwali Głażewskiego

  • E-mail

Paweł GłażewskiPaweł Głażewski (17-1, 4 KO) pomimo sobotniej porażki punktowej z Royem Jonesem Jr (56-8, 40 KO) zdobył uznanie mediów za Oceanem. Pięściarza z Białegostoku docenił m.in. ceniony w Stanach Zjednoczonych dziennikarz Dan Rafael, który w swoim cotygodniowym podsumowaniu bieżących walk chwali "Głaza" za postawę przeciwko legendzie zawodowych ringów i dziwi się werdyktowi wydanemu przez trójkę sędziów oceniających ten pojedynek.

- Jones zrobił bardzo, bardzo mało, aby wygrać walkę z Głażewskim, który zgodził się na pojedynek w ostatniej chwili. Głażewski szedł do przodu i wydawało się, że wygrał walkę, która nie była toczona w zbyt szybkim tempie. Pierwsze rundy były wyrównane, ale w późniejszych rundach Polak przyśpieszył i był zdecydowanie lepszy od Jonesa. W szóstej rundzie Głażewski trafił dobrym lewym sierpowym, rzucił Jonesa na deski i sprawił mu mnóstwo problemów - relacjonuje Rafael.

- Jones wyglądał pod koniec na zmęczonego, a Głażewski zmusił go do cofania się w dziewiątej rundzie. W ostatniej odsłonie Jones znalazł się ponownie w dużych tarapatach. Pomimo że Jones bardziej skupiał się na wygłupianiu niż trafianiu swojego rywala, to niespodziewanie jemu sędziowie przyznali zwycięstwo - ocenia amerykański żurnalista.

- Jedną z najgorszych rzeczy w wygranej Jonesa jest jego potencjalna walka z Krzysztofem Włodarczykiem. Tego pojedynku Jones chciał już wcześniej. Jak by tej walki nie oceniać, będzie ona dużym wydarzeniem w Polsce - kończy Rafael.

- Tuż po walce mówiłem, że nie czuję się przegrany. Obejrzałem powtórkę i analizując na chłodno, stwierdziłem, że walka była wyrównana do piątej rundy. Po nokdaunie, który zafundowałem Royowi w szóstej rundzie, do końca pojedynek układał się pod moje dyktando. Myślę, że powinienem zostać zwycięzcą - mówi Paweł Głażewski (17-1, 4 KO), który w kontrowersyjnych okolicznościach przegrał w sobotę walkę z legendarnym Royem Jonesem Juniorem (56-8, 40 KO).

- Pomimo, że gala odbyła się w Polsce, w większej części była organizowana przez grupę Roya Jonesa. A nazwisko też ma magiczne, przez co sędziowie mogli na niego spojrzeć przychylnie - dodał.

Głażewski cieszy się jednak, że udało mu się posłać Jonesa na deski. To może być furtką do dalszej kariery. - Wiem od trenera, że telewizje w USA cały czas pokazują moment, w którym Roy Jones był na deskach. Dlatego liczę, że ten pojedynek otworzył mi drzwi do jeszcze fajniejszych walk. A sędziowie zrobili, co zechcieli. Rewanż jest możliwy. Jeśli do niego dojdzie, zrobię wszystko, by nie zostawić decyzji, po raz drugi, w rękach sędziów - zakończył "Głaz".

Źródło: ringpolska.pl, Polska The Times, sport.onet.pl

  • office@babilonpromotion.pl
© 2018 Babilon Promotion & boxingphotos.pl      

Menu

  • Home
  • Aktualności
  • O nas
  • Oferta
  • Galeria
  • Kontakt
  • SP Page Builder > Page > Your Page

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.