Babilon Promotion - grupa boksu zawodowego. Organizacja gal boksu, promocja boksu, sporty walki, Michał Cieślak, Piotr Gudel, Krzysztof Zimnoch
  • Home
  • Aktualności
  • O nas
  • Oferta
  • Galeria
  • Kontakt
  • SP Page Builder > Page > Your Page
19 styczeń 2017

Stępień: muszę się dobrze pokazać przed swoimi kibicami

  • E-mail

25 lutego na gali w Szczecinie na ring wróci dobrze zapowiadający się pięściarz wagi półciężkiej Paweł Stępień (5-0, 4 KO). Będzie to dla niego pierwszy ringowy występ po przejściu zabiegu udrożnienia zatok i przegrody nosowej.

- Różnicę w oddychaniu powinienem odczuć przede wszystkim podczas sparingów i samej walki. Na treningach na worku jeszcze tego aż tak bardzo nie czuć, zwłaszcza, że jest zima i często chodzi się z zakatarzonym nosem - komentuje Stępień, który pochodzi ze Szczecina.

Dla podopiecznego trenera Andrzeja Gmitruka będzie to drugi występ przed własną publicznością. W maju ubiegłego roku na gali w Szczecinie Stępień wygrał przed czasem z Wasylem Kondorem, zaś we wrześniu pokonał na punkty Norberta Dąbrowskiego.

- W tym roku liczę na kolejnych wymagających rywali. Chcę boksować z coraz mocniejszymi zawodnikami i uczyć się boksu w praktyce. Szybkie nokauty nie sprawiają, że rozwijam się jako pięściarz. Podobnie sparingi z zawodnikami, których dobrze znam, dlatego będę chciał w tym roku wyjechać na sparingi poza Polskę. Pojawił się pewien sponsor, który mi w tym pomoże - zdradza Stępień.

Nazwisko rywala pięściarza ze Szczecina może się jeszcze zmienić. Początkowo miał nim być Emmanuel Feuzeu, jednak według najnowszych informacji pięściarz z Kamerunu wycofał się z pojedynku.

- Słyszałem, że Feuzeu zgodził się na walkę, a potem zmienił zdanie. Wiem jednak, że już zaklepane jest inne nazwisko, chociaż poczekam z oficjalnymi informacjami na promotorów. Ja liczę na kogoś wymagającego, bo tylko w ten sposób można coś osiągnąć. Dodatkowo boksuję u siebie, więc nie mogę rozczarować swoich kibiców - podsumowuje Stępień, który do tej pory przygotowywał się do występu w Szczecinie, a od przyszłego tygodnia rozpocznie treningi oraz sparingi w Warszawie.

Głównym wydarzeniem szczecińskiej gali będzie rewanż Krzysztofa Zimnocha z Mikem Mollo. Kibicom w Azoty Arenie zaprezentują się także m.in. Kamil Szeremeta, Michał Syrowatka oraz Kamil Młodziński, który zmierzy się z Tomaszem Królem.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

19 styczeń 2017

Głowacki zakończył rehabilitację, wraca do pełnych treningów

  • E-mail

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) zakończył rehabilitację po operacji prawego łokcia. Tym samym 30-latek może wrócić do treningów z pełnymi obciążeniami i rozpocząć przygotowania do powrotu na ring.

- Dobra wiadomość, dr Robert Śmigielski potwierdził, że z ręką wszystko w porządku, można bić na 100% - zakomunikował Głowacki w mediach społecznościowych.

Pięściarz z Wałcza na ring najwcześniej może wrócić już w marcu. W mediach w ostatnich tygodniach pojawiały się m.in. informacje o przymiarkach do pojedynku "Główki" z aktualnym mistrzem federacji IBF Muratem Gassijewem. 

19 styczeń 2017

Młodziński: udowodnię, że warto we mnie wierzyć

  • E-mail

25 lutego na gali w Szczecinie na ring wróci Kamil Młodziński (8-0-2, 5 KO), który zmierzy się z Tomaszem Królem (3-1-1, 1 KO). 26-latek ze Śląska liczy, że tym występem uda mu się zrehabilitować za nienajlepsze walki stoczone w ubiegłym roku.

- Wiem, że poprzedni rok nie był najlepszym w mojej karierze, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że było to spowodowane ponad 3-letnią przerwą od ringu, treningu i sparingu. Na tarczy można być mistrzem, ale jednak cała otoczka i emocje związane z walką nie odzwierciedlają tego wszystkiego - mówi Młodziński, który ostatni raz boksował w sierpniu, remisując z Krzysztofem Szotem.

- Udowodnię, że warto jeszcze we mnie wierzyć, co zamierzam pokazać już w najbliższej walce z Królem. Mam nadzieję, że jak wygram w dobrym stylu z Tomkiem, to udowodnię coś przede wszystkim sobie, kibicom i promotorom. Porażki nie biorę nawet pod uwagę - tłumaczy pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions.

Młodziński miał boksować z Królem już w sierpniu ubiegłego roku, jednak pięściarza ze Szczecina z pojedynku wyeliminowała kontuzja. Króla zastąpił wtedy w ringu Szot.

- Przygotowania do walki odbywam w Jaworznie pod okiem Arka Małka. On swoje w boksie przeżył, więc nie martwię się o to, że będę źle przygotowany. Arek staje na wysokości zadania i daje dobry wycisk na treningu. Taktykę też mamy odpowiednią, więc nic tylko zasuwać, aż do walki - podsumowuje boksujący w kategorii super lekkiej Młodziński.

Głównym wydarzeniem szczecińskiej imprezy będzie rewanżowy pojedynek Krzysztofa Zimnocha z Mikem Mollo. W Azoty Arenie wystąpią także m.in. Kamil Szeremeta, Michał Syrowatka i ulubieniec miejscowej publiczności Paweł Stępień.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

19 styczeń 2017

Szeremeta: tym razem Zimnoch wygra przed czasem z Mollo

  • E-mail

Kamil Szeremeta wierzy, że 25 lutego na gali w Szczecinie Krzysztof Zimnoch (20-1-1, 13 KO) udanie zrewanżuje się Mike'owi Mollo (21-6-1, 13 KO) za zeszłoroczną porażkę. Białostoczanin twierdzi, że polski pięściarz wygra przed czasem z Amerykaninem w końcowych rundach.

- Tak naprawdę ciężko jest cokolwiek powiedzieć na podstawie pierwszej walki, bo tam tej walki w ogóle nie było. Pojedynek się rozpoczął, Mollo wszedł cios i pojedynek się zakończył. Ta walka potwierdziła, że Mollo ma czym uderzyć, ale dalej nie wiemy, jak się będzie zachowywał Amerykanin, jeśli nie trafi takim ciosem w pierwszych rundach - mówi Szeremeta, który jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Europy wagi średniej.

- Nie sądzę, żeby Krzysiek dał się drugi raz zaskoczyć w ten sam sposób. Dużo będzie oczywiście zależało od jego głowy i tego jak podejdzie do tego pojedynku, ale moim zdaniem tym razem Zimnoch da mu się wystrzelać, a potem przejdzie do ofensywy i zakończy to przed czasem w końcowych rundach. Wiemy, że Mollo miewa problemy z kondycją, a wtedy Zimnoch może wykorzystać swoją technikę i doświadczenie - analizuje białostoczanin.

Szeremeta swoją kolejną zawodową walkę stoczy także podczas gali w Szczecinie. Jego rywalem będzie Argentyńczyk Jose Antonio Villalobos.

Kup bilet na galę w Szczecinie. Zobacz rewanż Zimnoch - Mollo >>

19 styczeń 2017

Stępień - Feuzeu i Młodziński - Król na gali w Szczecinie

  • E-mail

Tomasz Babiloński ogłosił dziś za pośrednictwem Twittera dwa kolejne pojedynki, do których dojdzie 25 lutego na gali w Szczecinie. 

W pierwszym boksujący w wadze półciężkiej Paweł Stępień (5-0, 4 KO) zmierzy się z Kameruńczykiem Emmanuelem Feuzeu (8-4-2, 3 KO), w drugim Kamil Młodziński (8-0-2, 5 KO) skrzyżuje rękawice z Tomaszem Królem (3-1-1, 1 KO).

Głównym wydarzeniem szczecińskiej gali będzie rewanżowe starcie Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). Ponadto anonsowano już wcześniej konfrontacje Kamila Szeremety (14-0, 2 KO) z Argentyńczykiem Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO) i Michała Syrowatki (16-1, 5 KO) z Filipińczykiem Elmo Trayą (11-2, 8 KO).

Kup bilet na rewanż Zimnoch - Mollo >>

19 styczeń 2017

Szeremeta: słabi mają marzenia, a ja mam cele

  • E-mail

Walczysz 25 lutego w Szczecinie z Jose Antonio Villalobosem. Jak oceniasz tego rywala?
Kamil Szeremeta: Jeszcze przez całą swoją karierę nie walczyłem z takim zawodnikiem jak on. Chodzi mi o to, że Argentyńczyk zadaje ciosy z każdej pozycji. Może i jego siła uderzenia nie jest zbyt duża, chociaż kilka razy wstrząsnął Patrykiem Szymańskim. Ze mną mu to się jednak nie uda, bo ja będę dużo mocniejszy fizycznie.

Jesteś faworytem w tym pojedynku. Gorzej się walczy z takiej pozycji?
Wiesz, Patryk Szymański też miał być takim zdecydowanym faworytem, a w moich oczach nie wygrał tej walki. Ja w starciu z Jackiewiczem też nie byłem, a zwyciężyłem. To jest boks. Jeśli przeciwnik przyjedzie dobrze przygotowany, to ja doskonale wiem, że nie będę miał łatwej przeprawy. Bez względu na nazwisko rywala przygotowuję się na 100% możliwości.

Jak trenowałeś amatorsko to jednocześnie pracowałeś. Jakie zawody wykonywałeś?
Bardzo wiele zajęć zarobkowych mam za sobą. Praca na budowie, układanie kostki brukowej, robienie elewacji, jako kierowca, kiedyś za małolata nawet kradłem złom, żebym miał za co kupić chipsy czy lody.

Od jakiego momentu życia utrzymujesz się tylko z boksu?
Odkąd przeszedłem na zawodowstwo. Postawiłem wszystko na jedną kartę. Zapierniczam na treningach najmocniej jak mogę. Odpuściłem imprezy, bo za czasów amatorskich to różnie bywało. Trenuję ciężko dwa razy dziennie, więc nawet nie miałbym sił nawet dorabiać gdzieś na boku.

Trenujesz od jakiegoś czasu pod okiem Fiodora Łapina. Trener słynie z trzymania dyscypliny i twardych zasad. Odpowiada ci to?
Jak najbardziej. To mobilizuje tylko do cięższej pracy. Trener nie toleruje spóźnień. Jeśli ci się zdarzy takie, to trenujesz sam na siłowni. Na salę nie masz wstępu. To samo z telefonami. Jeśli komuś zadzwoni podczas treningu, a trener dojdzie do tego czyj to aparat, to trzeba zapłacić 50 zł. Tutaj Fiodor Łapin to jest prawdziwy szef. Dla mnie jest też trochę jak ojciec, bo mój tata zmarł jak miałem 18 lat. Uważam, że na dłuższą metę trener z zawodnikiem nie powinni mieć koleżeńskich relacji. Dla mnie to wielki zaszczyt, że Fiodor Łapin zechciał ze mną pracować.

Jak dużo daje Tobie to, że trenujesz na jednej sali z zawodnikami takimi jak Głowacki czy Włodarczyk?
Z jednej strony można powiedzieć, że mistrzostwo trzeba mieć w głowie, ale jak patrzę jak trenuje wspomniana przez ciebie dwójka, to wcale się nie dziwię, że udało się im zdobyć mistrzostwo świata. To nie był przypadek, że oni byli na samym szczycie. Podpatruję ich i wiem dzięki temu, jak wiele pracy trzeba włożyć w drodze po pas mistrza świata. A to jest moim celem. Słabi mają marzenia, a ja mam cele.

Pełna treść artykułu na Laczynaspasja.pl >> 

06 styczeń 2017

Binkowski: tym razem Zimnoch wygra na punkty z Mollo

  • E-mail

Były pięściarz wagi ciężkiej Artur Binkowski przewiduje, że Krzysztof Zimnoch (20-1, 13 KO) pokona Mike'a Mollo (21-6-1, 13 KO) w pojedynku rewanżowym, który odbędzie się 25 lutego na gali w Azoty Arena w Szczecinie.

- Tym razem Zimnoch na punkty. Psychika będzie tutaj decydującym czynnikiem. Mollo na pewno bije mocniej. Uderzeń Zimnocha praktycznie nie czułem. Ale stawiam tym razem na Zimnocha. Pamiętajmy jednak, że to boks. Wszystko się może zdarzyć, w każdej chwili może być przełom. Największa niewiadoma to psychika Zimnocha - analizuje Binkowski w rozmowie z Boxing.pl.

Mieszkający na co dzień w Kanadzie pięściarz w przeszłości boksował w Zimnochem oraz Mollo. Z Polakiem przegrał na punkty, z kolei Amerykanin go znokautował.

- Z Zimnochem to w ogóle walki nie było. On mnie przytrzymywał cały czas, a jak go lekko ząbkami ucałowałem to poleciał do sędziego. Do walki z Mollo nie trenowałem nawet jednego dnia. Trafił mnie na szczękę... Na pewno tam nie poprawiło sytuacji to zioło, które zjarałem dzień przed walką z "Polskimi Huliganami" z Chicago. Ale ja często sobie przyjarałem małego jointa przed walką lub treningiem, więc było po staremu - wspomina Binkowski, który zakończył karierę po poniesionej blisko trzy lata temu przegranej z Michałem Cieślakiem.

06 styczeń 2017

Szeremeta - Villalobos 25 lutego w Szczecinie

  • E-mail

25 lutego na gali organizowanej w Azoty Arena w Szczecinie dojdzie do walki Kamila Szeremety (14-0, 2 KO) z Jose Antonio Villalobosem (9-3-2, 5 KO) - poinformował Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

22-letni Villalobos miał już okazję pokazać się polskim kibicom we wrześniu ubiegłego roku, przegrywając minimalnie na punkty z Patrykiem Szymańskim. Pięściarz z Argentyny ostatni raz boksował w listoapdzie.

Dla Szeremety ma to byc ostatni sprawdzian przed walką o mistrzostwo Europy wagi średniej z Emanuele Blandamurą. Białostoczanin jest oficjalnym pretendentem do pasa EBU.

Głównym wydarzeniem szczecińskiego wieczoru z boksem będzie pojedynek rewanżowy Krzysztofa Zimnocha z Mikem Mollo. Podczas tej samej gali rękawice skrzyżują także Michał Syrowatka i Filipińczyk Elmo Traya.

06 styczeń 2017

Walka Głowackiego wśród życzeń Rafaela na rok 2017

  • E-mail

Wpływowy dziennikarz zajmujący się tematyką bokserską Dan Rafael opublikował swoją "listę życzeń" na rok 2017. Wśród zawodników, jakich ekspert ESPN chciałby zobaczyć w akcji, znalazł się Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO), którego nazwisko pojawiło się w grupie gwiazd kategorii junior ciężkiej. 
 
"Życzyłbym sobie, aby zwrócono uwagę na wagę junior ciężką, w której mamy wysyp utalentowanych i ekscytujących pięściarzy. Marco Huck, Oleksandr Usyk, Murat Gasijew, Denis Lebiediew, Mairis Briedis, Krzysztof Głowacki i Yunier Dorticos - można między nimi zorganizować serię niesamowitych pojedynków." - napisał Rafael.
 
Głowacki, który we wrześniu stracił pas WBO na rzecz Oleksandra Usyka, dwukrotnie udanie zaprezentował się przed amerykańską publicznością w mistrzowskich walkach, pokonując cieszących się dużą renomą Marco Hucka i Steve'a Cunninghama.
06 styczeń 2017

Ingo Barrabas ringowym w rewanżu Zimnoch - Mollo

  • E-mail

Niemiecki sędzia Ingo Barrabas poprowadzi w ringu rewanżowy pojedynek Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO) - poinformował na Twitterze współorganizator walki Tomasz Babiloński. 

Pierwsza konfrontacja pięściarzy zakończyła się już w otwierającej rundzie zwycięstwem przez nokaut Amerykanina, który zafundował Polakowi pierwsza porażkę w zawodowej karierze. Po pojedynku obóz Zimnocha za przegraną winił arbitra ringowego starcia Leszka Jankowiaka. 

Do rewanżu Zimnocha z Mollo dojdzie 25 lutego na gali w Szczecinie. Podczas tej samej imprezy rękawice skrzyżują Michał Syrowatka (16-1, 5 KO) i Elmo Traya (11-2, 8 KO).

06 styczeń 2017

Krzysztof Głowacki: jeśli w marcu, to konkretna walka

  • E-mail

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO) wchodzi w coraz mocniejsze treningi po przerwie spowodowanej operacją ręki. "Główka" nie wyklucza, że między linami pojawi się już w marcu, jednak zaznacza, że musiałaby to być ważna walka. Głowacki wymieniany był ostatnio jako potencjalny rywal czempiona IBF Murata Gasijewa.

06 styczeń 2017

Michał Syrowatka - Elmo Traya 25 lutego w Szczecinie

  • E-mail

25 lutego na gali organizowanej w Szczecinie dojdzie do walki Michała Syrowatki (16-1, 5 KO) z Elmo Trayą (11-2, 8 KO) - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

Dla 20-letniego Filipińczyka będzie to druga wizyta na polskiej ziemi. W sierpniu Traya przegrał jednogłośnie na punkty z Przemysławem Runowskim w pojedynku o młodzieżowy pas WBC Intercontinental.

Syrowatka w ubiegłym roku stoczył trzy walki, a ostatni raz boksował w listopadzie. Głównym wydarzeniem gali w Szczecinie będzie rewanż Mike'a Mollo z Krzysztofem Zimnochem.

06 styczeń 2017

Oficjalny plakat gali w Szczecinie

  • E-mail

29 grudzień 2016

Zimnoch do Mollo: nie udawaj miłego, jesteś hipokrytą!

  • E-mail

Krzysztof Zimnoch (20-1, 13 KO) skomentował za pośrednictwem Facebooka słowa swojego najbliższego rywala Mike'a Mollo (21-6-1, 13 KO), który wczoraj w rozmowie z Przemkiem Garczarczykiem stwierdził, że Polak "za dużo gada". "Bezlitosny" odniósł się w ten sposób do internetowych wpisów polskiego pięściarza na swój temat. Wcześniej Amerykanin zapewniał jednak, że szanuje Zimnocha i ocenia go dobrze jako boksera. Białostoczanin uważa, że Mollo nie jest szczery w swoich wypowiedziach.

- Nie udawaj miłego, fajnego i pełnego respektu, bo to same kłamstwa - napisał dziś Zimnoch. - Twój plan na naszą walkę to faule, uderzenia głową i bicie po komendzie, oszustwa! Ale dobrze, walka to walka, godzę się na to i tym razem będę z tobą boksował tak samo.

- Nie mów tylko, że mnie szanujesz, jeśli masz zamiar grać nieczysto. To nie jest wyraz szacunku i robisz z siebie hipokrytę - dodał zawodnik Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions.

Do walki Krzysztofa Zimnocha z Mikem Mollo dojdzie 25 lutego. Będzie to rewanż za pojedynek sprzed dziesięciu miesięcy zakończony zwycięstwem Amerykanina przez nokaut w pierwszej rundzie.

29 grudzień 2016

Zimnoch: cieszę się na rewanż, Mollo: bądź gotów

  • E-mail

25 lutego dojdzie do rewanżowego pojedynku Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). Pierwsza walka zakończyła się już w pierwszej rundzie zwycięstwem przez nokaut amerykańskiego weterana. Zimnoch, który w starciu z Mollo doznał pierwszej zawodowej porażki, przekonuje, że nie może się już doczekać drugiej próby sił z mocno bijącym pięściarzem z Chicago. 

- Bardzo się cieszę ze Mike Mollo przyjął propozycje rewanżu od nas bo bardzo mi na tym zależało - napisał na Facebooku Polak. - Odnoszę wrażenie jednak, że nie docenia mnie i chyba trochę lekceważy. Ale to dobrze, bo tym mocniej się zdziwi, jeżeli myśli, że 25 lutego stanie przed nim ten sam Krzysztof Zimnoch co w rok wcześniej .

- Mike, masz pełen obóz do przygotowania się do walki ze mną. Wykorzystaj go dobrze i trenuj ciężko, bo tym razem sędzia ci nie pomoże! - przestrzega rywala białostoczanin, który za przegraną z Mollo niezmiennie wini arbitra ringowego.

Wpis Zimnocha doczekał się komentarza ze strony Mollo, który zapewnił, że do lutowej konfrontacji podejdzie z właściwą uwagą.

- Krzysztof, nie wiem, co słyszałeś, ale naprawdę cię szanuję i wiem, że jesteś dobrym bokserem. Mam nadzieję, że masz dobry obóz i że będziesz gotów. To będzie ekscytująca walka dla Polaków i ludzi, którzy wspierają mnie w Ameryce i poza jej granicami. Zaufaj mi, że nie potrzebuję niczyjej pomocy. Najlepszego dla ciebie! - odpisał "Bezlitosny" Mike.

23 grudzień 2016

Wesołych Świąt życzy Babilon Promotion!

  • E-mail

20 grudzień 2016

Mollo: 25 lutego stoczę rewanż z Zimnochem

  • E-mail

Mike Mollo poinformował na Facebooku, że podpisał kontrakt na walkę rewanżową z Krzysztofem Zimnochem. Pojedynek ma odbyć się 25 lutego.

- Stoczę rewanżową walkę z Zimnochem. Rozpocząłem już przygotowania do tej walki i jestem bardzo zadowolony ze swojej formy. Czuję, że ten obóz treningowy będzie dobrą zabawą. Nie mogę się doczekać powrotu do Polski, to piękny kraj - zapowiada Mollo.

Amerykanin po raz pierwszy zmierzył się z Zimnochem w lutym ubiegłego roku. Mollo wygrał przez nokaut już w pierwszej rundzie.

20 grudzień 2016

Zimnoch - Mollo: polski obóz czeka na podpis Amerykanina

  • E-mail

Jest już bardzo blisko doprowadzenia do rewanżu Krzysztofa Zimnocha (20-1-1, 13 KO) z Mikem Mollo (21-6-1, 13 KO). Do drugiego pojedynku pięściarzy miałoby dojść 25 lutego na gali organizowanej przez Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion.

- Czekam na podpis Mollo, wysłaliśmy mu kontrakt kilka dni temu - zdradził na Twitterze Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Polaka.

Mollo w mediach społecznościowych poinformował, że wkrótce jego fani poznają wiadomości dotyczące sportowej przyszłości pięściarza z Chicago. Amerykanin w lutym ubiegłego roku znokautował Zimnocha w pierwszej rundzie na gali w Legionowie. Od tego czasu Polak zanotował dwie wygrane.

20 grudzień 2016

Cieślak wylatuje na treningi do Nowego Jorku na początku roku

  • E-mail

W pierwszym tygodniu stycznia Michał Cieślak (15-0, 11 KO) ma wylecieć do Nowego Jorku. 27-latek z Radomia spędzi za Oceanem kilka tygodni, przygotowując się do pierwszego przyszłorocznego pojedynku.

W tym roku Cieślak zanotował cztery ringowe wygrane, pokonując m.in. byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Francisco Palaciosa oraz niezwyciężonego wcześniej Nikodema Jeżewskiego. Niewykluczone, że treningi w Nowym Jorku będą elementem przygotowań do rewanżu z pięściarzem z Kościerzyny.

Cieślak pokonał Jeżewskiego przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie na grudniowej gali we Wrocławiu, jednak decyzja o przerwaniu walki została podjęta przedwcześnie. Tomasz Babiloński, jeden z promotorów Cieślaka zapowiedział, że postara się, aby już w lutym doszło do rewanżu pomiędzy pięściarzami.

12 grudzień 2016

Zimnoch trenuje przed walką w lutym

  • E-mail

Boksujący w kategorii ciężkiej Krzysztof Zimnoch (20-1-1, 13 KO) rozpoczął przygotowania do pierwszej przyszłorocznej walki. 33-latek trenuje od kilku tygodni w Londynie pod okiem Richarda Williamsa. Zimnoch na ring ma wrócić 25 lutego, kiedy to prawdopodobnie przystąpi do rewanżowej walki z Amerykaninem Mikem Mollo. 

12 grudzień 2016

Będzie rewanż Cieślaka z Jeżewskim?

  • E-mail

Wydaje się, że w pierwszej połowie przyszłego roku może dojść do rewanżowego pojedynku pomiędzy Michałem Cieślakiem (15-0, 11 KO) i Nikodemem Jeżewskim (12-1, 7 KO). Pięściarze po raz pierwszy skrzyżowali rękawice podczas sobotniej gali we Wrocławiu i choć Cieślak wygrał przez techniczny nokaut już w trzecim starciu, to w drodze po zwycięstwo musiał podnosić się z desek, a przerwanie walki przez sędziego wyglądało na przedwczesne. 

- Sędzia dał plamę, Jeżewskiemu należy się rewanż - stwierdził po walce współpromujący Cieślaka Tomasz Babiiloński, który nie krył zawodu sposobem rozstrzygnięcia boju o pasy IBF Baltic i mistrza Polski kategorii junior ciężkiej. 

Zwycięski Cieślak na drugie starcie z Jeżewskim jest otwarty, ale na razie szykuje się do wylotu do Nowego Jorku, gdzie przez kilka tygodni ma rozwijać swoje umiejętności. - Teraz czeka mnie praca na sali treningowej. Rewanż z Nikodemem? Czemu nie?! Wszystko zależy od moich promotorów - powiedział niezwyciężony radomianin. 

12 grudzień 2016

Cieślak wygrał przed czasem z Jeżewskim

  • E-mail

W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu, Michał Cieślak (15-0, 11 KO) pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Nikodema Jeżewskiego (12-1-1, 7 KO). Pięściarz z Radomia zdobył tym samym pas mistrza Polski i tytuł IBF Baltic wagi junior ciężkiej.

Pojedynek zaczął się dosyć spokojnie, chociaż pod koniec pierwszego starcia Cieślak trafił kilkoma mocnymi ciosami. W drugim starciu ponownie to radomianin przeważał i wydawało się, że zakończenie przed czasem jest coraz bliższe.

W trzeciej rundzie nieoczekiwanie Jeżewski po celnym ciosie z prawej ręki rzucił Cieślaka na deski. Kiedy wydawało się, że będziemy świadkami sensacji, to Cieślak posłał na matę ringu Jeżewskiego po krótkim sierpowym wyprowadzonym po wyjściu z klinczu. Radomianin wyprowadził jeszcze jeden celny cios, jednak wydawało się, że jego rywal już dotykał kolanem ringu. Jeżewski nie został wyliczony, jednak sędzia nie dopuścił go do dalszej walki.

Dla 27-letniego Michała Cieślaka było to czwarte tegoroczne zwycięstwo. Jeżewski poniósł pierwszą zawodową porażkę.

10 grudzień 2016

Cieślak: robię robotę taką że masakra, będzie rozpierducha!

  • E-mail

Tak naładowanego Michała Cieślaka (14-0, 10 KO) jak przed dzisiejszą walką z Nikodem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO), jeszcze kamera nie widziała. - Już się nie mogę doczekać, jestem nakręcony, wchodzę do ringu i robię taką robotę że masakra! - zapowiada niepokonany radomianin. 

Zobacz na żywo galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>
50% wpływów z sobotniej sprzedaży biletów na rehabilitację Mariusza Cendrowskiego 

06 grudzień 2016

Wydarzenia medialne przed galą "Królowie Nokautu"

  • E-mail

Już w sobotę we wrocławskiej Hali Orbita odbędzie się gala "Królowie Nokautu", której głównym wydarzeniem będzie walka o pas IBF Inter-Continental wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (51-3-1, 37 KO) i Leonem Harthem (14-1, 10 KO). Zanim dwukrotny mistrz świata spotka się z Niemcem w ringu, pięściarze wezmą udział w otwartych dla publiczności wydarzeniach medialnych.

W czwartek w centrum FunFit2 (ul. Śląska 1) o godz. 16.30 odbędzie się otwarty trening, w którym udział wezmą Krzysztof Włodarczyk, niepokonany na zawodowych ringach Michał Cieślak oraz wrocławianin Marek Matyja.

W piątek o godz. 15.30 w tym samym miejscu wszyscy uczestniczy gali stawią się na oficjalnej ceremonii ważenia. Sobotnia gala będzie pokazywana na żywo przez Polsat Sport.

Kup bilet na galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >> 

02 grudzień 2016

Szeremeta: chętnie obiję twarz Szymańskiemu, nie lubię go

  • E-mail

Co się teraz u ciebie dzieje? Trenujesz, czy zbierasz siły na kolejny rok?
Kamil Szeremeta: Oczywiście trenuję. Przyjeżdżam do Warszawy i poprawiam błędy techniczne, które zauważa u mnie trener Fiodor Łapin. Po technice dorabiamy workami albo tarczą. Co drugi dzień biegamy, co drugi dzień mam siłownię, ale codziennie pracujemy nad techniką.

Kiedy zobaczymy cię w ringu?
Była mowa o mojej walce na grudniowej gali we Wrocławiu, ale nic z tego nie wyszło. Kolejny pojedynek mam stoczyć 25 lutego i z tego co wiem, będzie to naprawdę fajna gala.

Masz na celowniku konkretnego rywala?
Chciałbym zaboksować z Patrykiem Szymańskim.

Dlaczego?
Myślę, że on chciałby takiej walki, żeby podnieść swoje morale po skandalicznym werdykcie w ostatniej walce. Dostał lanie od pięściarza z niższej kategorii i sędziowie podarowali mu wygraną. Po drugie myślę, że Patryk będzie chciał zadowolić naszych kibiców, bo jak na polskie warunki, to bardzo ciekawy pojedynek. Dochodzą mnie słuchy, że kibice chcieliby takiej walki z udziałem dwóch niepokonanych pięściarzy, których akcje całkiem nieźle stoją w światowych rankingach.

Czemu uważasz werdykt z jego ostatniej walki za skandaliczny?
Patryk nie wygrał tej walki, a wręcz dostał lanie. Przyjmował bardzo mocne ciosy. Moim zdaniem tamten pojedynek wygrał Argentyńczyk i wszyscy widzieli jaka była jego reakcja na niesprawiedliwy werdykt sędziów.

Czy to właśnie po tym słabszym występie Szymańskiego zyskałeś pewność, że sobie z nim poradzisz?
Ja już dawno deklarowałem, że chcę walki z nim. Nawet jeśli wygrałby swoją ostatnią walkę przez efektowny nokaut, to i tak chciałbym się z nim bić. Po prostu chcę udowodnić, że jestem od niego lepszy.

To znaczy, że już dawno widziałeś u niego dużo błędów czy dopiero teraz otworzyły ci się oczy?
O tym jakie on popełnia błędy wiem od dłuższego czasu, ale nie spodziewałem się, że zawodnik pokroju Villalobosa może być dla niego tak trudnym rywalem. Przecież to był pięściarz z wagi super lekkiej. Gdyby to był naturalny zawodnik z kategorii do 69 kg, to zabiłby Szymańskiego w ringu. Brakowało mu naturalnej siły.

Miałeś wrażenie, że Szymański w tej walce przegrywa od początku?
Nie pamiętam już dokładnie, ale miałem kilka razy wrażenie, że Szymański jest na skraju nokautu. Jedyne za co mogę go pochwalić w tym pojedynku to charakter, bo przyjął mnóstwo mocnych ciosów, a nie chciał się poddać i pokazał jaja. Niewiele brakowało, żeby Villalobos zakończył to przed czasem.

Pierwszą przeszkodą wydaje się różnica kategorii wagowych. On boksuje w kategorii super półśredniej (69,8 kg), a ty w średniej (72,5 kg).
A co to za różnica? On normalnie waży ok. 75-76 kg. Myślę, że chcąc stworzyć fajne widowisko i zafundować kibicom dobry pojedynek, mógłby ważyć kilogram więcej niż zwykle. Możemy umówić się na limit w okolicach 71 kg. Poza tym on pracuje z najlepszym trenerem od przygotowania fizycznego jakim jest Jakub Chycki, więc chyba wzmocni go fizycznie w razie potrzeby. Sam z resztą słyszałem jak Szymański deklarował, że chce przejść do wagi średniej. Teraz ma okazję.

Mówiąc o tym najlepszym trenerze, słychać u ciebie ironię.
Słyszę od wielu osób, że to najlepszy trener w całej galaktyce, więc będzie okazja to sprawdzić. Ja jestem pewien, że mój trener od przygotowania fizycznego Paweł Gasser przygotuje mnie lepiej do takiego pojedynku.

Szymański w lipcu walczył z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata. Może powiedzieć, że walka z tobą nic mu nie daje.
Co mu daje? On jest niżej w rankingach ode mnie, więc raczej nie spodziewam się takich słów z jego strony.

Skąd ta pewność, że z nim wygrasz? W czasach amatorskich to on był górą.
To prawda, stoczyliśmy jedną walkę i przegrałem ją zasłużenie. Nie byłem sobą, źle zrobiłem wagę i mnie wyboksował. Chciałbym się zrewanżować.

Od tego czasu dużo się u was zmieniło?
W moim boksie bardzo dużo, a u niego? Patrząc po ostatnim występie, to chyba niekoniecznie. U mnie zmieniło się przede wszystkim podejście do treningu. Gdybym w tamtym czasie miał takie warunki do treningów jak teraz, to moja przygoda z boksem olimpijskim na pewno wyglądałaby dużo lepiej.

O Szymańskim mówi się, że jest jednym z najzdolniejszych pięściarzy młodego pokolenia. Zgadzasz się z tym?
Będę się starał udowodnić, że osoby, które tak mówią, bardzo się mylą. Żadną swoją walką mnie nie zaskoczył, a kilkoma bardzo rozczarował.

Prywatnie znacie się?
Znamy się z kadry Polski. Nawet mieliśmy okazję tam sparować. Plan był taki, żebyśmy sparowali 4 rundy, ale po dwóch sparing został przerwany, ponieważ jemu delikatnie mówiąc nie szło.

Lubicie się czy wasze relacje są neutralne?
Szczerze? Nigdy za nim nie przepadałem. Nie lubiłem go, nie lubiłem jego wywyższania się. On pochodzi z bogatej rodziny, a wielu chłopaków z kadry nie miało takiego szczęścia. Nie byliśmy zazdrośni, ale bardzo nas denerwowało wywyższanie się i wożenie drogimi samochodami. Chętnie bym sprowadził go na ziemię i obił mu twarz.

Odważne zapowiedzi.
Czy ja wiem? Po prostu jestem pewny siebie w walce z Szymańskim. Słyszę, że on jest silny fizycznie, ale co to za siła, skoro w ostatniej walce miotał nim dużo lżejszy chłopak? Do dziennikarzy wychodził po walce w ciemnych okularach. Powiem tak, po walce ze mną, Szymański miałby tak obitą twarz, że nawet nie wcisnąłby na nią tych ciemnych okularów.

02 grudzień 2016

Babiloński: blisko rewanżu Zimnoch - Mollo 25 lutego

  • E-mail

- Z różnych przyczyn 2016 był słabym rokiem w boksie, jednym z najgorszych, od kiedy zostałem promotorem - mówi portalowi Boxing.pl Tomasz Babiloński, jeden z promotorów m.in. byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego i Michała Cieślaka.

Jakie są teraz plany wobec "Główki"? Którą drogą będzie podążał? Ostatnio w wadze junior ciężkiej zrobiło się bardzo ciekawie. Pas WBO w rękach Usyka, o tytuł WBC być może będzie walczył niebawem Krzysztof Włodarczyk. Zaatakujecie jeden z pasów organizacji WBA?
Tomasz Bailoński: Chcemy, ale musimy najpierw poczekać, co się wydarzy na linii Lebiediew - Gassijew. Mówiąc szczerze - trzymamy kciuki za Gassijewa. To jest pięściarz Leona Margulesa, a wiemy przecież, że Margules związany jest również z Głowackim. Wszystko się rozstrzygnie do końca roku. Zobaczymy także, kto powalczy o tytuł WBC. Z pewnością chcemy doprowadzić do pojedynku, który pomoże Głowackiemu wrócić na tę mistrzowską ścieżkę, który da mu przepustkę do walk o światowe trofea. Jeżeli taka okazja się nadarzy, na pewno z niej skorzystamy. Nie mamy zamiaru budować jego kariery od początku. Rewanż z Marco Huckiem? Jestem za. Krzysiek pali się do tego, a Huck zapewne także chciałby pokazać, że jego porażka była przypadkiem. A wiemy, że tak nie było.

W jakiej fazie znajdują się aktualnie negocjacje z Mikiem Mollo w sprawie jego rewanżowej walki z Krzysztofem Zimnochem?
Jesteśmy na dobrej drodze. Pracujemy nad różnymi punktami w kontrakcie. Mike chce się w jakiś sposób zabezpieczyć, my również. Wiemy, że Mollo potrafi solidnie przyłożyć, przekonaliśmy się zresztą o tym na własnej skórze. Jesteśmy bliżej niż dalej, jeśli chodzi o rewanż Zimnoch - Mollo. Jeśli kontrakty będą podpisane, pojedynek oficjalnie ogłosimy. Odbędzie się prawdopodobnie 25 lutego.

Zimnoch kontra Mollo to byłby główny punkt wieczoru na tej gali?
Nie. Mamy jeszcze asa w rękawie. Zdawaliśmy sobie sprawę z faktu, że Głowacki prawdopodobnie nie będzie w stanie wystąpić pod koniec lutego, choć myśleliśmy, że jego rehabilitacja zakończy się szybciej i Krzysiek tym samym szybciej powróci do treningów. Tak się jednak nie stało. Mamy jednak asa w rękawie, młodego wilka i będziemy chcieli zaskoczyć kibiców jego dyspozycją, pokazać go z jak najlepszej strony. Być może to on właśnie zaprezentuje się w głównej walce wieczoru.

W styczniu Michał Cieślak ma wylecieć do Stanów Zjednoczonych na treningi.
W 2017 Michał stoczy minimalnie trzy walki, a jeśli zdrowie mu dopisze, to chcemy mu zorganizować aż sześć pojedynków. Staję na uszach, żeby Michał wziął udział w walce o pas interkontynentalny. Chciałbym, żeby poszedł tą samą drogą co Krzysiek Głowacki. Jeśli nie masz właśnie tego typu pasa, to trudno być wywołanym do tablicy.

Pełna treść artykułu na Boxing.pl >> 

28 listopad 2016

Głowacki: od przyszłego tygodnia ruszam z treningami

  • E-mail

Krzysztof Głowacki (26-1, 15 KO) niebawem powróci na salę treningową. Były mistrz świata wagi junior ciężkiej ostatnio odpoczywał od boksu po operacji kontuzjowanej ręki.

- Nareszcie mam za sobą pierwszą wizytę kontrolną po zabiegu łokcia. Dr Śmigielski stwierdził, że wszystko ładnie się goi i zmierza w dobrym kierunku i pozwolił powoli i spokojnie wrócić na sale, więc od przyszłego tygodnia ruszam z treningami! - napisał na Facebooku popularny "Główka". 

Krzysztof Głowacki po raz ostatni boksował we wrześniu, tracąc na rzecz Oleksandra Usyka mistrzowski pas federacji WBO. Dla Polaka była to druga obrona tytułu. W starciu z Ukraińcem czempionowi z Wałcza odnowiła się zaleczona wcześniej kontuzja.

28 listopad 2016

Michał Cieślak idzie jak burza

  • E-mail

Michał Cieślak mówi, że potrzebuje 12-18 miesięcy, żeby zostać mistrzem świata. Wierzy, że jak tylko dostanie taką szansę, na pewno ją wykorzysta. Na razie idzie jak burza. To prawdziwy król nokautów. Siedem ostatnich walk wygrał przed czasem.

Choć karierę zawodową Michał Cieślak rozpoczął dopiero trzy lata temu, na koncie ma już czternaście zwycięstw. Niezwykle imponująca jest seria jego ostatnich siedmiu walk. Wszystkie wygrał przed czasem, zyskując przydomek "króla nokautów" w wadze junior ciężkiej.

W kwietniu krótko rozmawiałem z Michałem Cieślakiem podczas gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Kilka minut wcześniej posłał na deski dwukrotnego mistrza świata Francisco Palaciosa. Widać było, że ciągle buzowały w nim emocje i adrenalina. Od razu odrzucił temat rewanżu z Portorykańczykiem. Tłumaczył, że rywal na rewanż nie zasłużył. A on chce iść dalej. Do przodu. Bo ma jeden cel - pas mistrza świata.

Bez wątpienia ma wszystko, żeby o niego powalczyć. Jest agresywny, pewny siebie i bardzo zdecydowany. Zarówno w ringu, jak i poza nim. Choć kilka lat temu był trochę surowy technicznie, szybko zrobił znaczące postępy.

Jeden z promotorów 27-latka Tomasz Babiloński nie ukrywa, dlaczego chce w niego inwestować. W programie "Sektor Gości" wyjaśniał, że Cieślak budzi emocje wśród kibiców. I że w kategorii junior ciężkiej już teraz jest najlepszym polskim pięściarzem po dwóch byłych mistrzach świata Krzysztofie Włodarczyku i Krzysztofie Głowackim. W mediach coraz częściej jest nazywany ich następcą.

Pełna treść artykułu na Sportowefakty.wp.pl >>  

28 listopad 2016

Diablo o Cieślak - Jeżewski: stawiam na Michała

  • E-mail

10 grudnia na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu Michał Cieślak (14-0, 10 KO) zmierzy się z Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO) w walce o tytuł mistrza Polski wagi junior ciężkiej. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk, który miał okazję sparować z obydwoma pięściarzami, jako faworyta pojedynku widzi radomianina.

Zobacz na żywo galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>

28 listopad 2016

Cieślak: sporo się uczę od Diablo, jestem coraz silniejszy

  • E-mail

- Wzmocniłem się fizycznie, jestem jeszcze silniejszy i lepszy technicznie - mówi "Super Expressowi" Michał Cieślak (14-0, 10 KO), który 10 grudnia na gali "Królowie Noakutu" we Wrocławiu zmierzy się z Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). Stawką tego pojedynku będzie tytuł mistrza Polski wagi junior ciężkiej.

- Nie lekceważę Nikodema, ale myślę, że walka skończy się nokautem. Sparingi z "Diablo" dają mi bardzo dużo. Trzeba na niego uważać, bo potrafi przyłożyć. Sporo się od niego uczę - przekonuje pięściarz z Radomia, który przed wrocławskim wieczorem z boksem sparuje m.in. z Krzysztofem Włodarczykiem (51-3-1, 37 KO).

Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej w walce wieczoru grudniowej gali skrzyżuje rękawice z Leonem Harthem (14-1, 10 KO). Stawką pojedynku będzie pas IBF Inter-Continental.

Dla Cieślaka występ we Wrocławiu będzie czwartym tegorocznym startem. W kwietniu 27-latek znokautował dobrze znanego polskim kibicom Francisco Palaciosa, który dwukrotnie walczył o światowy czempionat.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >> 

25 listopad 2016

Diablo, Cieślak, Runowski, Zyśk szykują się na Wrocław

  • E-mail

10 grudnia we Wrocławiu odbędzie się ciekawie zapowiadająca się gala "Królowie Nokautu". W walce wieczoru Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) zmierzy się z Niemcem Leonem Harthem (14-1, 10 KO). W hali Orbita wystąpią także m.in. Michał Cieślak (12-0-1, 7 KO), Przemysław Runowski (12-0, 2 KO) i Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO), którzy szlifują formę w warszawskim KnockOut Gymie.

Kup bilet na galę "Królowie Nokautu", zobacz walki "Diablo", Cieślaka, Runowskiego, Zyśka >>

25 listopad 2016

Michał Cieślak zadebiutuje w przyszłym roku w USA?

  • E-mail
Email

Rok 2017 ma być przełomowy w karierze boksującego w wadze junior ciężkiej Michała Cieślaka (14-0, 10 KO). Promotorzy mocno wierzą w talent niepokonanego radomianina i zaplanowali już dla niego ciekawy kalendarz startów.

- Zaczniemy od walki 10-rundowej, następnie na dystansie 12 rund o pas interkontynentalny dużej federacji. Wygrana w takiej potyczce umożliwi Michałowi spory awans w rankingu światowym. W krajowym boksie nie ma zbyt wielu chłopaków o takim potencjale, jaki posiada Cieślak - ocenia w rozmowie z Polską Agencją Prasową współpromujący pięściarza z Radomia Tomasz Babiloński.

Łącznie Cieślak w przyszłym roku ma wyjść do ringu co najmniej trzy razy, jednak możliwe są jeszcze częstsze występy. Wychowanek trenera Adama Jabłońskiego już w styczniu wyleci za Ocean, by rozwijać swoje umiejętności bokserskie w Nowym Jorku. Brany jest także pod uwagę start 27-latka na gali w Stanach Zjednoczonych, o ile pojawi się korzystna oferta.

Bieżący rok Michał Cieślak zamknie pojedynkiem na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu 10 grudnia, na której w pojedynku o tytuł mistrza Polski skrzyżuje rękawice z niezwyciężonym Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). 

- Myślę, że ta walka skończy się nokautem, ale traktuję pojedynek z Nikodemem bardzo poważnie. Mam do niego szacunek jak do każdego mojego przeciwnika - mówi radomianin, którego występ poprzedzi główną walkę wieczoru wrocławskiej imprezy - starcie o pas IBF Inter-Continental kategorii junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (51-3-1, 37 KO) i Niemcem Leonem Harthem (14-1, 10 KO).

Kup bilet na galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>

25 listopad 2016

Michał Cieślak: najpierw nokaut we Wrocławiu, potem Ameryka

  • E-mail

10 grudnia na gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu kolejną walkę stoczy obdarzony potężnym uderzeniem Michał Cieślak (14-0, 10 KO). Uważany przez wielu za następcę Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka i Krzysztofa Głowackiego utalentowany radomianin zmierzy się w boju o pas mistrza Polski wagi junior ciężkiej z niepokonanym Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). - Plan jest taki: nokaut we Wrocławiu i wyjazd do Ameryki - zapowiada zawodnik Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion.

Cieślak na zawodowych ringach stoczył do tej pory czternaście pojedynków, wygrał wszystkie, z czego aż 10 przed czasem. Wśród pobitych przez niego rywali jest m.in. dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata Francisco Palacios, którego podopieczny Adama Jabłońskiego zastopował na tegorocznej gali Polsat Boxing Night.

- Mamy w związku z Michałem wielkie plany. Mocno wierzę, że pójdzie on w ślady Włodarczyka i Głowackiego i sięgnie niedługo po pas czempiona - mówi współpromotor pięściarza Tomasz Babiloński.

Cieślak do zbliżającej się walki szykuje się, sparując m.in. z dwukrotnym mistrzem świata Krzysztofem Włodarczykiem. - Bardzo się cieszę z tych sparingów. Jestem w życiowej formie i myślę, że damy z Jeżewskim świetną walkę – zapowiada bokser z Radomia. - Podchodzę do tego starcia bardzo poważnie, on jeszcze nigdy nie przegrał, więc jestem przygotowany na ciężką wojnę!

- Myślę, że kibice nie będą się nudzić na naszej walce i stawiam, że nie skończy się ona na punkty. Tu będzie nokaut! - odgraża się Cieślak, który już zna swoje plany na przyszły rok.

- Cały przyszły rok mam już rozpisany, znam nawet daty walk, ale na razie skupiam się na Jeżewskim. Gdy wygram, zacznę szykować się do wylotu na treningi do Stanów Zjednoczonych. Planujemy wyruszyć tam w styczniu - zdradza Michał Cieślak.

Główną atrakcją gali "Królowie Nokautu" we Wrocławiu będzie pojedynek o pas IBF Inter-Continental kategorii junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (51-3-1, 37 KO) i Niemcem Leonem Harthem (14-1, 10 KO). W hali Orbita wystąpią ponadto m.in. Przemysław Runowski (12-0, 2 KO), Marek Matyja (11-1, 4 KO) i Przemysław Zyśk (2-0, 1 KO).

Kup bilety na galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>

20 listopad 2016

Cieślak: myślę, że walka z Jeżewskim skończy się nokautem

  • E-mail

10 grudnia na gali we Wrocławiu dojdzie do pojedynku o tytuł mistrza Polski kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (14-0, 10 KO) i Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). - Myślę, że ta walka skończy się nokautem - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl niepokonany Cieślak.

Zobacz na żywo walkę Cieślak - Jeżewski, kup bilet na galę "Królowie Nokautu" >>

20 listopad 2016

Diablo: Adamek? Z czystą przyjemnością, ale najpierw Lebiediew

  • E-mail

- Jak najbardziej zaboksowałbym z Tomkiem, fajny gość, ciężko by się z nim boksowało. Jest to zawodnik, który wykorzystuje każdy moment w ringu, myślę, że to byłby bardzo ciekawy pojedynek. Boksowanie z nim byłoby czystą przyjemnością - mówi w wywiadzie dla ringpolska.pl Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) pytany o ewentualną walkę z powracającym na ring Tomaszem Adamkiem (50-5, 30 KO). "Diablo", który 10 grudnia we Wrocławiu bronił będzie pasa IBF Inter-Continental wagi junior ciężkiej w starciu z Leonem Harthem (14-1, 10 KO), zaznacza jednak, że na razie skupia się przede wszystkim na próbie odzyskania mistrzowskich trofeów w swojej kategorii wagowej.

Kup bilet na galę "Królowie Nokautu", zobacz walkę Włodarczyk - Harth >>

20 listopad 2016

Hussein: Zimnoch to bardziej Lennox Lewis, niż Joe Frazier

  • E-mail

- Zimnoch stylowo to bardziej Lennox Lewis, nie Joe Frazier. Ale zmienić coś w jego boksie, by jednocześnie zachować jego atuty, to wymaga czasu - mówi Boxing.pl CJ Hussein, były trener Krzysztofa Zimnocha (20-0-1, 14 KO). Brytyjczyk pracował z Polakiem na sali treningowej przez rok, jednak para rozstała się latem.

Dlaczego pana współpraca z Krzysztofem Zimnochem trwała tak krótko?
CJ Hussein: Szczerze? Nie mam pojęcia. Nie wiem, dlaczego Krzysztof postanowił zakończyć współpracę ze mną. Wszystko było w porządku. Byłem na jego ślubie, a potem nagle postanowił zmienić trenera.

Nie unikniemy tematu walki z Mollo. W Polsce został pan mocno skrytykowany za plan taktyczny na ten pojedynek.
Taktyka była taka, żeby wyciągnąć Mollo za trzecią, może czwartą rundę. Używać ringu i boksować zza przedniej ręki. Unikać walki przy linach, nie wdawać się w wymiany.

Tymczasem Krzysztof podjął się "wybitki" bardzo szybko.
Tak, zgadzam się. To nie był nasz plan na walkę. Mollo jest niebezpieczny w pierwszych rundach. Widziałem go w hotelu, widziałem w jakiej jest formie. Miał siły na dwie, może trzy rundy. Później to byłaby bardzo łatwa robota dla Krzysztofa. Nie pomógł nam też sędzia. Do tego rozmiary ringu... Ring był bardzo mały.

A co z odpornością na ciosy Polaka?
Nie oceniajcie jego szczęki po walce z Mollo. Wiem, że Zimnoch potrafi przyjmować ciosy. Ma dobrą szczękę.

Podczas waszej współpracy Zimnoch miał okazję sparować choćby z Dereckiem Chisorą. Jak wyglądały te sparingi?
Powiem jeszcze coś. Rozwój zawodnika wymaga czasu. Zimnoch przyjechał do mnie z Polski, gdzie pauzował przez dwa lata z powodu bardzo poważnej kontuzji barku. Sytuacja wymagała więc czasu. Zarówno jeśli chodzi o nasze relacje, jak i powrót Krzysztofa do formy. Zimnoch stylowo to bardziej Lennox Lewis, nie Joe Frazier. Ale zmienić coś w jego boksie, by jednocześnie zachować jego atuty, to wymaga czasu. Sparingi Zimnocha i Chisory? Bardzo dobre. Więcej nie mogę powiedzieć, to taka jakby tajemnica treningu. Nie ma sensu wynosić niczego poza salę.

Pełna treść  rozmowy na Boxing.pl >>

20 listopad 2016

Diablo i Cieślak sparują przed galą we Wrocławiu

  • E-mail

Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) i Michał Cieślak (14-0, 10 KO) rozpoczęli wspólne sparingi przed planowaną na 10 grudnia galą we Wrocławiu.
 
Podczas imprezy reklamowanej pod hasłem "Królowie Nokautu", Włodarczyk zmierzy się z Niemcem Leonem Harthem (14-1, 10 KO), z kolei Cieślak skrzyżuje rękawice z Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO). Stawką pojedynku "Diablo" będzie pas IBF Inter-Continental, zaś Cieślak zaboksuje o mistrzostwo Polski w limicie do 90,7 kg.
 
We Wrocławiu wystąpią także m.in. Przemysław Runowski, który zaboksuje z twardym Mykolą Vovkiem, niepokonany na zawodowych ringach Przemysław Zyśk i Konrad Dąbrowski.

Kup bilety na galę "Królowie Nokautu" we Wrocławiu >>

20 listopad 2016

Ranking WBO: debiut Kamila Szeremety

  • E-mail

Siedmiu Polaków znalazło się na zaktualizowanych listach rankingowych federacji WBO. Po raz pierwszy w gronie najlepszych pięściarzy globu znalazł się w tym miesiącu Kamil Szeremeta, sklasyfikowany na czternastej pozycji w wadze średniej. W tej samej kategorii siódmy jest Maciej Sulęcki.

W wadze ciężkiej dwunaste miejsce zajmuje obecnie Izuagbe Ugonoh, a trzy oczka niżej plasuje się Andrzej Wawrzyk. Również w dywizji junior ciężkiej znalazło się miejsce dla dwóch polskich pięściarz - piąty jest Krzysztof Głowacki, a szósty Krzysztof Włodarczyk. Ostatnim zawodnikiem znad Wisły w zestawieniu World Boxing Organization jest Kamil Łaszczyk - trzeci w wadze piórkowej.

Polacy w rankingu WBO: waga ciężka - Izuagbe Ugonoh, 15. Andrzej Wawrzyk; waga junior ciężka - 5. Krzysztof Głowacki, 6. Krzysztof Włodarczyk; waga średnia - 7. Maciej Sulęcki, 14. Kamil Szeremeta; waga piórkowa - 3. Kamil Łaszczyk.

08 listopad 2016

Oficjalny plakat gali we Wrocławiu

  • E-mail

Kup bilety na galę we Wrocławiu "Królowie Nokautu"! >>

08 listopad 2016

Ruszyła sprzedaż biletów na walkę Włodarczyk - Harth

  • E-mail

10 grudnia wielki boks zawodowy powróci do Wrocławia za sprawą organizowanej przez grupy Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion gali w hali Orbita. W głównej walce wieczoru dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof „Diablo” Włodarczyk zmierzy się z Niemcem Leonem Harthem. Właśnie ruszyła sprzedaż bilety na tę imprezę!

Krzysztof Włodarczyk w tym roku stoczył dwa zwycięskie pojedynki, pokonując przed czasem Walerego Brudowa i Kaia Kurzawę. Jeśli potężnie bijący Polak wygra we Wrocławiu, być może już w kolejnym występie stanie przed szansą odzyskania tytułu mistrza świata federacji IBF.

Rywal „Diablo” w swojej karierze stoczył 15 walk, 14 z nich wygrał, z czego aż 10 przez nokaut. Jedynym zawodnikiem, któremu udało pokonać się Leona Hartha jest fenomenalny Murat Gasijew - aktualny pretendent do pasów czempiona WBA i IBF.

We Wrocławiu dojdzie także do znakomicie zapowiadającej się potyczki z udziałem niepokonanych Michała Cieślaka i Nikodema Jeżewskiego. Zwycięzca tego boju opuści ring jako mistrz Polski kategorii junior ciężkiej.

Wcześniej między linami rękawice skrzyżują widowisko boksujący Łukasz Maciec i Mikoła Vovk, który w październiku sensacyjnie pokonał faworyzowanego Krzysztofa Kopytka.

Kup bilety na galę we Wrocławiu "Królowie Nokautu"! >>

04 listopad 2016

Diablo w drodze po pas

  • E-mail

Krzysztof Włodarczyk wróci do ringu 10 grudnia we Wrocławiu. Rywalem byłego mistrza świata federacji IBF i WBC w wadze junior ciężkiej będzie pochodzący z Armenii Niemiec Leon Harthe. Pojedynek będzie miał status obowiązkowej obrony pasa IBF Inter-Continental należącego do Polaka od maja.

Harth w zawodowym ringu wygrał 14 walk z nieznanymi rywalami, raz przegrał (z niepokonanym Muratem Gasijewem). - Jest ruchliwy, niski, próbuje boksować kombinacjami. Zdecydowanym faworytem będzie jednak Włodarczyk - mówi trener Polaka Fiodor Łapin. Jego podopieczny w piątek rozpocznie sparingi, które mają go przygotować do tego pojedynku.

Włodarczyk w tym roku wychodził do ringu dwa razy. Wygrał przed czasem z Walerym Brudowem i Kaiem Kurzawą. Każde kolejne zwycięstwo ma przybliżać Diablo do kolejnej walki o tytuł mistrzowski. Tym razem na celowniku jest pas federacji IBF, którego właścicielem jest dzisiaj Denis Lebiediew. Ten z kolei 3. grudnia walczy z Muratem Gasijewem. I tu otwiera się kilka możliwości dla Diablo.

- Harth to obowiązkowy pretendent. Wygrana z kimś takim daje awans w rankingach. Wydaje się, że to może być ostatnia walka przed starciem o tytuł. W rankingu IBF Krzysiek jest szósty. Myślę, że jeśli wygra, to w najgorszym razie będzie trzeci, a jego kolejne wyjście do ringu może być walką mistrzowską - mówi promujący Włodarczyk Andrzej Wasilewski z grupy Sferis KnockOut Promotions.

Gasijewa promuje Leon Margules, który jest partnerem biznesowym Wasilewskiego, więc organizacja walki z Diablo mogłaby być łatwiejsza. - Z kolei jeśli wygra Lebiediew, to może pojedziemy do Moskwy? Krzysiek ma dobre notowania na rynku rosyjskim - mówi Wasilewski.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

04 listopad 2016

Trzy poważne walki Cieślaka w przyszłym roku

  • E-mail

Michał Cieślak (14-0, 10 KO) stoczy swoją kolejną zawodową walkę 10 grudnia na gali we Wrocławiu, gdzie jego rywalem może być Nikodem Jeżewski (12-0-1, 7 KO). Tymczasem Tomasz Babiloński, jeden z promotorów pięściarza, zdradził plany związane z 27-latkiem z Radomia na przyszły rok.
 
Pierwszy przyszłoroczny pojedynek Cieślak stoczy 22 kwietnia. Ma być to walka o pas interkontynentalny jednej z najbardziej prestiżowych bokserskich organizacji.
 
Później Cieślak ma także wystąpić na galach w Międzyzdrojach (19 sierpnia) oraz Kopalni Soli w Wieliczce (21 października). W tym roku Cieślak zanotował już trzy wygrane, pokonując m.in. dwukrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej Francisco Palaciosa.
04 listopad 2016

Niemiec Leon Harth rywalem Diablo 10 grudnia we Wrocławiu

  • E-mail

10 grudnia na gali organizowanej przez grupy Sferis KnockOut Promotions i Babilon Promotion we Wrocławiu kolejną walkę stoczy dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) - poinformował na Twitterze współpromotor pięściarza Andrzej Wasilewski.
 
Rywalem popularnego "Diablo" będzie Niemiec Leon Harth (14-1, 10 KO), a pojedynek będzie miał status obowiązkowej obrony pasa IBF Inter-Continental należącego do Polaka od maja.
 
28-letni Leon Harth 10 z 14 zwycięskich walk rozstrzygnął przed czasem. Przegrał tylko raz - z niepokonanym challengerem International Boxing Federation Muratem Gasijewem. Krzysztof Włodarczyk w tym roku wychodził do ringu dwa razy, odprawiając przed czasem Walerego Brudowa i Kaia Kurzawę.
04 listopad 2016

Michał Cieślak Cieślak - Jeżewski o mistrzostwo Polski 10 grudnia?

  • E-mail

10 grudnia na gali we Wrocławiu dojdzie do pojedynku o tytuł mistrza Polski kategorii junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (14-0, 10 KO) i Nikodemem Jeżewskim (12-0-1, 7 KO) - podał na Twitterze Tomasz Babiloński. Warto jednak zaznaczyć, że Jeżewski ma nadal ważny kontrakt z Mariuszem Grabowskim i nie ma pewności, czy walka faktycznie się odbędzie.

Niepokonany na zawodowych ringach Cieślak po raz ostatni boksował we wrześniu, stopując Giuliana Ilie. Jeżewski, który jako zawodowiec też nie zaznał jeszcze goryczy porażki, nie boksował od grudnia, kiedy to wygrał przed czasem w Władimirem Letrem.

W głównej walce wieczoru grudniowej gali, również rozgrywanej w wadze do 91 kg, Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) spotka się z Niemcem Leonem Harthem (14-1, 10 KO) w boju o pas IBF Inter-Continental.

01 listopad 2016

Memoriał Wiesława Pazgana

  • E-mail
Dziś pierwszy listopada. Wspominamy bliskich, którzy odeszli. Dla nas to również wyjątkowy dzień. Dziś, po raz pierwszy wspominamy naszego Przyjaciela, mecenasa boksu i wspaniałego człowieka - Wiesława Pazgana. Jego ulubiona impreza, Underground Boxing Show w Wieliczce od tego roku będzie jego memoriałem.
 
31 październik 2016

Fotorelacja. Underground Boxing Show VIII

  • E-mail

Za nami kolejna gala Underground Boxing Show. Zapraszamy do naszej galerii na obszerną fotorelację.

Wejście do galerii - kliknij >>>

31 październik 2016

Łukasz Maciec - Mykola Vovk 10 grudnia

  • E-mail

10 grudnia na gali organizowanej we Wrocławiu dojdzie do walki Łukasza Maćca (23-3-1, 5 KO) z Mykolą Vovkiem (12-1, 8 KO) - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów imprezy.

27-letni Maciec ostatni pojedynek stoczył w kwietniu, wygrywając z Jeremym Ramosem. Mieszkający na Śląsku Vovk w ubiegłym tygodniu niespodziewanie pokonał Krzysztofa Kopytka, odnosząc największy sukces na zawodowych ringach.

We Wrocławiu drugi tegoroczny start zaliczy także m.in. boksujący w kategorii super lekkiej Konrad Dąbrowski (8-1, 1 KO), jednak nazwisko jego rywala nie zostało jeszcze potwierdzone.

31 październik 2016

Maciej Sulęcki sparuje w Australii

  • E-mail

Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) od kilku dni przebywa w Australii, gdzie sparuje z miejscowymi pięściarzami. Popularny "Striczu" liczy, że w tym roku stoczy jeszcze jedną walkę.

31 październik 2016

Powrót Głowackiego i Zimnoch - Mollo II na jednej gali?

  • E-mail

- W lutym chcemy zorganizować galę boksu, na której miałby się odbyć rewanż Krzysztofa Zimnocha z Mike'em Mollo. Tego samego dnia nastąpiłby też powrót Krzysztofa Głowackiego - zapowiada w rozmowie z WP SportoweFakty promotor Tomasz Babiloński.
 
Krzysztof Zimnoch na gali w Wieliczce pokonał Marcina Rekowskiego. Jak skomentuje pan jego postawę?
Tomasz Babiloński: Było lepiej niż ostatnio, aczkolwiek zabrakło "kropki nad i". Fajnie by było, gdyby Krzysiek częściej bił seriami z różnych płaszczyzn i prezentował się bardziej widowiskowo. Jego poprzednia walka z Konstantinem Airichem również nie była wybitna. Bierzemy jednak pod uwagę, że niedawno zmienił trenera i pracują razem dopiero od kilku miesięcy. Ciągle czegoś brakuje, ale z drugiej strony miał dobrą taktykę i nie poszedł w jakąś głupią wymianę tak, jak przytrafiło mu się to podczas walki w Legionowie z Mike'em Mollo. Tym razem Marcin Rekowski próbował wejść różnymi kombinacjami w półdystans, ale Krzysiek w świetnym stylu wyszedł z opresji.
 
Werdykt sędziów był niejednogłośny, ale Krzysztof twierdzi, że w trakcie walki cały czas czuł się zwycięski. Miał pan podobne wrażenia?
Tak, moim zdaniem wygrał zdecydowanie. To jakiś sędziowski wygłup. Jeden z sędziów oglądał pewnie dziewczyny, które prezentują numery, a nie walkę. Nie było żadnych niespodzianek. W pewnym momencie Krzysiek mógł przyspieszyć i bardziej Marcina przycisnąć, ale odpuścił. Tak, czy inaczej - fajnie, że wygrał. Teraz myśli już o kolejnej walce - rewanżu z Mike’em Mollo.
 
A w którym mieście miałaby się odbyć ta walka?
Na razie nie chcę tego zdradzać, bo nie mamy jeszcze podpisanej umowy. Trwa budżetowanie imprez na rok 2017. Wszystkie procedury zostały już rozpoczęte. Na gali miałby wystąpić Krzysztof Zimnoch z Mike'em Mollo. Zorganizowalibyśmy też powrót na ring Krzysztofa Głowackiego.
 
Pełna treść artykułu na Sportowefakty.wp.pl >>
31 październik 2016

Zimnoch marzy o walce w słynnej londyńskiej hali

  • E-mail

W minioną sobotę Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO) zaliczył zwycięski pojedynek na gali organizowanej w zabytkowej kopalni soli w Wieliczce. Teraz boksującemu w wadze ciężkiej białostoczaninowi marzy się walka z słynnej londyńskiej hali York Hall.

- York Hall w Londyńskiej dzielnicy Bethnall Green to legendarne miejsce, w którym co weekend odbywają się gale boksu zawodowego - pisze na Facebooku Zimnoch. - Tam boksują moi wszyscy koledzy z gymu i tam też mój trener Richard Williams zdobywał mistrza świata IBO w wadze lekko średniej.

- Od jakiegoś czasu dostaje zapytania od człowieka, który promuje tam chłopaków z naszego gymu, czy nie chciałbym tam wystąpić i pokazać się na żywo polskim kibicom mieszkającym w Londynie. Teraz tak sobie myślę ze to byłby całkiem fajny pomysł i grzechem byłoby nie skorzystać - zastanawia się zawodnik Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions.

Krzysztof Zimnoch swoją bokserską karierą rozpoczynał od walk w Stanach Zjednoczonych, jednak od 2010 roku występuje już tylko na polskich ringach.

25 październik 2016

Zimnoch: wiem, że przede mną jeszcze bardzo dużo pracy

  • E-mail
 

Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO) jest zadowolony ze swojej postawy podczas sobotniej gali w Wieliczce. 33-latek z Białegostoku pokonał niejednogłośnie na punkty Marcina Rekowskiego, zaliczając drugie zwycięstwo od lutowej porażki z Mikem Mollo.
 
-  Bardzo cieszę się z tego, że działały w ringu rzeczy nad którymi pracowaliśmy przez ostatnich 13 tygodni. Zazwyczaj jest tak, że jeśli po zmianie trenera chociaż jeden element z pierwszych przygotowań jest widoczny w ringu, to jest się z czego cieszyć. A w walce z Marcinem działało ich dużo więcej niż jeden - podsumowuje Zimnoch, który do sobotniego występu po raz pierwszy przygotowywał się pod skrzydłami nowego trenera Richarda Williamsa
 
- Rokuje to na bardzo dobrą współpracę i widoczne efekty w przyszłych walkach. Obaj wiemy, że pracy przed nami jest bardzo dużo, ale to ile rzeczy Richard ma mi jeszcze do przekazania oraz to w jak skuteczny sposób to robi, daje mi dużo optymizmu i wiem, że będzie tylko lepiej - przekonuje zawodnik wagi ciężkiej, który na ring ma wrócić na początku przyszłego roku.
25 październik 2016

Pindera: było lepiej niż myślałem

  • E-mail
Email

Krzysztof Zimnoch z Marcinem Rekowskim stoczyli niezły pojedynek i oceniam ich znacznie wyżej niż sędziego, który przyznał wygraną (78:74) temu pierwszemu.

Prawdę mówiąc ta punktacja aż tak bardzo mnie nie dziwi, bo widziałem bardziej zadziwiające, ale oczywiście trudno się z nią zgodzić. Rekowski nie wygrał tej walki, choć bił się do  końca bardzo ambitnie. Ci dwaj sędziowie, którzy widzieli zwycięstwo Zimnocha mieli rację, a swoją drogą był to pojedynek dość prosty do punktowania.
 
Poziom walki wieczoru nie był najwyższy, ale i tak było lepiej niż myślałem. Obaj najbardziej  podobali mi się już po ogłoszeniu werdyktu. Szacunek do rywala na pierwszym miejscu, bez narzekania na kogokolwiek i cokolwiek. Takie postawy jak najbardziej zasługują na to, by o nich mówić i je podkreślać.
 
Z pięściarzy, którzy pokazali walczyli w kopani w Wieliczce największe szanse na międzynarodowy sukces wciąż ma Kamil Łaszczyk. I nie ma tu większego znaczenia, że wygrał w dobrym stylu. On po prostu ma największy potencjał i warto, by dostał szansę zanim wszyscy o nim zapomną. Nie mówię, że będzie mistrzem świata, bo taki kozak, to on chyba nie jest, ale z czołówką mógłby się zmierzyć. Pozostali, którzy zjechali 125 metrów pod ziemię, takich szans raczej nie mają.
 
Bo jeśli nawet uznamy, że Zimnoch bił się lepiej niż w ostatnim pojedynku z Konstantinem Airichem w Szczecinie, to wciąż jest to poziom, który nie daje mu szans z nikim z szerokiej czołówki tej kategorii. Najlepiej, gdyby Tomasz Babiloński doprowadził do rewanżu z Mikiem Mollo, pięściarzem, który wprawdzie zarabia poza ringiem, ale jak mocno bić i nokautować jeszcze nie zapomniał.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

25 październik 2016

Zmiany w rankingu Boxrec polskiej wagi ciężkiej

  • E-mail

Do pewnych przetasowań doszło w polskim rankingu wagi ciężkiej portalu statystycznego Boxrec.com po sobotniej gali w Wieliczce. W głównej walce wieczoru imprezy organizowanej w Kopalni Soli, Krzysztof Zimnoch pokonał niejednogłośnie na punkty Marcina Rekowskiego.

Zimnoch wygrał w ten sposób drugą walkę od czasu lutowej porażki z Mikem Mollo. Rekowski zanotował z kolei drugą kolejną porażkę. Białostoczanin dzięki tej wygranej awansował m.in. na 61. miejsce w światowym rankingu wagi ciężkiej Boxrec.com.

Polacy w rankingu Boxrec wagi ciężkiej: 20. Artur Szpilka, 31. Andrzej Wawrzyk, 48. Mariusz Wach, 61. Krzysztof Zimnoch, 68. Izuagbe Ugonoh, 78. Marcin Rekowski, 90. Paweł Kołodziej, 102. Albert Sosnowski, 138. Krzysztof Kosela, 161. Sergiej Werwejko.

25 październik 2016

Krzysztof Zimnoch po wygranej z Marcinem Rekowskim

  • E-mail
 
25 październik 2016

Marcin Rekowski po porażce z Krzysztofem Zimnochem

  • E-mail
 
25 październik 2016

Zimnoch wygrał na punkty z Rekowskim w Wieliczce

  • E-mail

Krzysztof Zimnoch (20-1-1, 14 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Marcina Rekowskiego (17-4, 14 KO) w walce wieczoru gali Underground Boxing Show w Wieliczce. Po ośmiu rundach dwóch sędziów punktowało 78-74 dla Zimnocha, z kolei trzeci identycznym stosunkiem wskazał na wygraną Rekowskiego.

Aktywniejszym pięściarzem na przestrzeni całego pojedynku był Rekowski, z kolei Zimnoch rzadko podejmował ryzyko i koncentrował się przede wszystkim na ciosach prostych. W początkowej fazie walki Zimnoch przyśpieszał w końcówkach kolejnych rund, czym mógł robić wrażenie na sędziach.

Rekowski w drugiej połowie walki opadł z sił, ale mimo wszystko w dalszym ciągu to on zadawał więcej ciosów. Jego uderzenia wydawały się mocniejsze, ale często były blokowane przez białostoczanina. W końcówce siódmej rundy Zimnoch zaskoczył przeciwnika serią ciosów w narożniku po tym jak trafił Rekowskiego kciukiem w oko, jednak kolejne starcie należało do "Rexa".

Kolejnym rywalem Zimnocha będzie najprawdopodobniej Mike Mollo, który do tej pory jest jedynym pogromcą białostoczanina na zawodowych ringach.

25 październik 2016

Łaszczyk pewnie wypunktował Gudela

  • E-mail

 

Kamil Łaszczyk (23-0, 9 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Piotra Gudela (5-2-1, 0 KO) w pojedynku poprzedzającym walkę wieczoru na gali w Wieliczce. Po sześciu rundach sędziowie punktowali 59-55 i dwukrotnie 60-54 dla zawodnika notowanego na trzeciej pozycji w światowym rankingu WBO wagi piórkowej.

Od pierwszego gongu to Łaszczyk dyktował warunki między linami. Pięściarz z Wrocławia atakował i spychał przeciwnika do obrony.

W pierwszej fazie walki Gudel nie pozwolił się zdominować, jednak od czwartego starcia Łaszczyk przyśpieszył i bardzo wyraźnie wygrywał kolejne starcia. Dla Łaszczyka była to druga tegoroczna wygrana.

25 październik 2016

Matyja po porażce z Dąbrowskim

  • E-mail
 
25 październik 2016

Dąbrowski minimalnie lepszy od Matyi w rewanżu

  • E-mail

 

Marek Matyja (11-1, 4 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty z Norbertem Dąbrowskim (18-6-1, 7 KO) na gali w Wieliczce. Po ośmiu rundach dwóch sędziów widziało przewagę Dąbrowskiego (77-75 i 78-74), zaś trzeci Matyi 76-75.

Pojedynek był rewanżem za stoczoną ponad dwa lata temu walkę pięściarzy w Arłamowie. Dla Matyi był to jednocześnie powrót na ring po blisko rocznej przerwie.

Walka miała wyrównany przebieg, w którym obaj pięściarze mieli swoje momenty. Wydawało się, że minimalną przewagę na przestrzeni całego dystansu wypracował sobie Matyja, jednak sędziowie wyżej ocenili postawę Dąbrowskiego.

25 październik 2016

Pierwsza porażka Kopytka, Vovk sprawił dużą niespodziankę

  • E-mail

Krzysztof Kopytek (12-1, 2 KO) przegrał niejednogłośnie na punkty z Mykolą Vovkiem (12-1, 8 KO) na gali Underground Boxing Show w Wieliczce. Po ośmiu rundach dwóch sędziów wskazało na przewagę Ukraińca (77-75 i 78-74), zaś trzeci arbiter wypunktował remis 76-76.

Od pierszego gongu pojedynek przebiegał pod dyktando Vovka, który szedł do przodu i polował na mocne ciosy, przede wszystkim z lewej ręki. Zepchniętemu do obrony Kopytkowi brakowało aktywności i zdecydowania.

W drugiej połowie walki przewaga Vovka zrobiła się jeszcze większa, a Polak przyjmował dużo mocnych ciosów. Część z nich była amortyzowana odchyleniami, ale wszystkie celne uderzenia robiły wrażenie na sędziach. Dla Kopytka była to pierwsza porażka na zawodowych ringach.

25 październik 2016

Wygrane przed czasem Werwejki i Różańskiego

  • E-mail

Sergiej Werwejko (4-0, 2 KO) pokonał przez techniczny nokaut Andrasa Csomora (17-13-1, 14 KO) na gali w Wieliczce. Węgier kilkukrotnie lądował na deskach przed przerwaniem walki.

Podczas tej samej gali boksująćy w kategorii ciężkiej Łukasz Różański (4-0, 3 KO) pokonał już w pierwszej rundzie Sandora Balogha (7-10, 4 KO). Dla 30-letniego rzeszowianina była to druga tegoroczna wygrana.

22 październik 2016

Gudel: dostrzegliśmy luki u Łaszczyka

  • E-mail

Piotr Gudel (5-1-1, 0 KO) jest dobrej myśli przed dzisiejszym pojedynkiem z faworyzowanym Kamilem Łaszczykiem (22-0, 8 KO). - Każdy zawodnik ma jakieś luki i tutaj też coś dostrzegliśmy - mówi pięściarz z Białegostoku.

22 październik 2016

Rekowski: walka z Zimnochem to mocny sprawdzian

  • E-mail

- Na pewno jest to mocny sprawdzian - mówi Marcin Rekowski (17-3, 14 KO) przed dzisiejszą walką z Krzysztofem Zimnochem (19-1-1, 13 KO) na gali w Wieliczce. Dla popularnego "Rexa" bój z Zimnochem będzie pierwszym występem od czasu przegranej przez nokaut z Andrzejem Wawrzykiem.

22 październik 2016

Zimnoch - Rekowski: gdzie obejrzeć galę z Wieliczki

  • E-mail

Już dziś kolejna organizowana w zabytkowej kopali soli w Wieliczce gala Underground Boxing Show. W tym roku w pojedynku wieczoru rękawice skrzyżują Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO) i Marcin Rekowski (17-3, 14 KO).

Wcześniej kibice obejrzą między innymi starcie notowanego na trzeciej pozycji rankingu WBO wagi piórkowej Kamila Łaszczyka (22-0, 8 KO) z Piotrem Gudelem (5-1-1, 0 KO) oraz ciekawie zapowiadające się konfrontacje Marka Matyi (11-0, 4 KO) z Norbertem Dąbrowskim (18-5-1, 7 KO) oraz Andrzeja Sołdry (12-4-1, 5 KO) z Jordanem Kulińskim (2-0-1, 1 KO).

Bezpośrednią transmisję telewizyjną z gali w Wieliczce przeprowadzą sportowe kanały Polsatu - cała gala od godz. 20.00 w Polsacie Sport, a walka główna o godz. 23.00 w Polsacie Sport News. 

Dodaj komentarz
22 październik 2016

Sołdra: nie oglądałem żadnej walki Kulińskiego

  • E-mail

Andrzej Sołdra (12-4-1, 5 KO) póki co nie może zaliczyć tego roku do szczególnie udanych. Pięściarz z Nowego Sącza ma dziś szansę powrócić na zwycięską ścieżkę, jeśli pokona w Wieliczce Jordana Kulińskiego (2-0-1, 1 KO).

22 październik 2016

Łaszczyk przed walką z Gudelem: forma jest

  • E-mail
Email

Witold Szmagaj/Boxing.pl: Kamil, w sobotę w Wieliczce stoczysz swój kolejny zawodowy pojedynek. Jak się czujesz przed tą walką?
Kamil Łaszczyk: Czuję się bardzo dobrze. Forma jest, szykowałem się do tej walki sześć miesiecy z lekkimi przerwami, więc jestem zadowolony.

Twoim rywalem będzie Piotr Gudel, co wiesz o swoim przeciwniku?
Znamy się bardzo długo. Piotrek często pomagał mi w sparingach. Gudel jest na pewno też wojownikiem, więc myślę, że fajnie poboksujemy.

Ostatnią walkę stoczyłeś w kwietniu, powiedz, chciałbyś częściej boksować?
Jasne, chciałbym dużo więcej boksować. Bo brakuje mi walk, tej adrenaliny, tej atmosfery.

Jeden z twoich promotorów wspominał o walce w eliminatorze WBO w Japonii. Pojedynek miał się odbyć właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni, jednak pomysł upadł. Myślisz, że do takiej walki można by doprowadzić w Polsce?
Myślę, że ciężko byłoby zorganizować taką walkę w Polsce, ponieważ w grę wchodziłyby duże pieniądze, ale dla mnie byłoby super zawalczyć przed polską publicznością. Tym bardziej w eliminatorze do walki mistrzowskiej.

Cały wywiad z Kamilem Łaszczykiem na boxing.pl >>

22 październik 2016

Kuliński: Sołdra ma wielkie serce do walki

  • E-mail

Walka Jordana Kulińskiego (2-0-1, 1KO) z Andrzejem Sołdrą (12-4-1, 5KO) to jedno z ciekawszych wydarzeń jutrzejszej gali w Kopalni Soli w Wieliczce. - Chcę wygrać efektownie, ale to nie znaczy, że ja mam kończyć kariery swych rywali - Andrzej Sołdry czy Norberta Dąbrowskiego - mówi Jordan Kuliński.
 
W swojej 2 walce Jordan Kuliński, promowany przez Marcina Piwka z Fight Events, zremisował z doświadczonym Norbertem Dąbrowskim, mającym wtedy rekord 18-4. W sobotę podczas podziemnej gali, którą 8 lat temu wymyślił Tomasz Babiloński, pięściarz z Włocławka spotka się z innym bokserem zaprawionym w profesjonalnych bojach Andrzejem Sołdrą. Dla pięściarza Babilon Promotion & Sferis KnockOut Promotions to szansa na przełamanie serii 2 kolejnych porażek.
 
- Nie jest to czas na składanie deklaracji o konczeniu czyjejś kariery. Wszystko zależy od samego Andrzeja. Jeśli będzie chciał dalej boksować, to tak zrobi. Fakt mam zamiar efektownie wygrać, najlepiej przed czasem, choć nie nastawiam się na to. Norbert nie jest mocno rozbity, jeszcze niejedną niespodziankę może sprawić - powiedział Jordan Kuliński.
 
Przyznał, że nie oglądał walk Andrzeja Sołdry, poza pojedynkiem sprzed 2 lat z Dawidem Kosteckim. - Nie byłem z nim w ringu, więc ciężko powiedzieć czy jest lepszym zawodnikiem od Norberta Dąbrowskiego. Na podstawie pojedynku z Dawidem Kosteckim można stwierdzić, że największy atut to serducho do walki. Na pewno ja jestem lepiej przygotowany, bogatszy w doświadczenia z kolejnych walk  - dodał Jordan.
 
Norbert jest bokserem wagi półciężkiej, w tej kategorii walczył z nim Jordan Kuliński, zaś z Andrzejem Sołdra będzie rywalizował w super średniej. - W sobotę niższa waga, więc to zupełnie inny pojedynek. Ja od początku mówiłem, że docelowo chcę być w kategorii super średniej - mówi bokser Fight Events.
 
Jordan Kuliński ma za sobą ciekawe walki amatorskie, m.in. z brązowym medalistą Mistrzostw Świata Rosjaninem Pawłem Siljaginem (m.in. w finale Turnieju Stamma 2014) i brązowym medalistą Mistrzostw Europy Ormianinem Arturem Khachatryanem.
 
- Oczekuję wyzwań w karierze zawodowej, chciałbym coraz lepszych przeciwników. Czy będą to Polacy, to nie ma znacznie, choć osobiście wolałbym kogoś z zagranicy. Na pewno nie ma dla mnie problemu w boksowaniu w Kopalni Soli 125 metrów pod ziemią. Na miejscu okaże się, jak walczy się w tak nietypowym miejscu - powiedział 22-letni zawodnik.
 
Jordan Kuliński ma za sobą występy w lidze World Series of Boxing. Jako amator stoczył ponad 100 walk.
 
W głównej walce podczas jutrzejszej gali Underground Boxing Show VIII w Wieliczce, w wadze ciężkiej Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO) spotka się z Marcinem Rekowskim (17-3, 14 KO).

22 październik 2016

Zimnoch: nie myślę o Mollo, koncentruję się na Rekowskim

  • E-mail

Jeśli Krzysztof Zimnoch (19-1-1, 13 KO) pokona w sobotę w Wieliczce Marcina Rekowskiego (17-3, 14 KO), stanie przed szasną zrewanżowania się Mike'owi Mollo (21-6-1, 13 KO) za porażkę z lutego tego roku. Pięściarz z Białegostoku zapewnia jednak, że w tej chwili koncentruje się tylko na najbliższym rywalu. 

22 październik 2016

Zimnoch - Rekowski: Oficjalne ważenie

  • E-mail

Za nami pierwsza w historii boksu zawodowego ceremonia ważenia zawodników przeprowadzona w kopalni (125 metrów pod ziemią!) - ważenie przed ósmą edycją gali Underground Boxing Show w Wieliczce, której główną atrakcją będzie walka w wadze ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (19-1-1, 13 KO) i Marcinem Rekowskim (17-3, 14 KO). Zimnoch zanotował dziś 102,8 kg, "Rex" wniósł na wagę 109 kg.

22 październik 2016

Babiloński: to być albo nie być dla Zimnocha

  • E-mail

Jak ważna dla Krzysztofa Zimnocha jest walka z Marcinem Rekowskim na gali w Wieliczce?
Tomasz Babiloński: To jego być albo nie być. Jeżeli przegra z Marcinem Rekowskim, nie ma czego szukać na świecie. Tak więc przed nim arcyważny pojedynek. On nie ma już tak dużo czasu.

A jak wygra, to ma pan już plan?
Leży mi na sercu porażka z Mikiem Mollo i jej okoliczności. Źle podszedł do tamtej walki i przegrał sam ze sobą. Chcę więc rewanżu.

Kilka innych walk też zapowiada się ciekawie.
Jestem ciekawy tego, jak zaprezentuje się Kamil Łaszczyk, który zmierzy się z Piotrem Gudelem. Interesująco zapowiada się starcie Andrzeja Sołdry z Jordanem Kulińskim. Dla tego pierwszego to też starcie o być albo nie być. Jest też ciekawy rewanż Marka Matyi z Norbertem Dąbrowskim. Pierwsza walka, w Arłamowie w 2014 roku, była bardzo ciekawa.

To już ósma gala, którą organizuje pan pod ziemią.
To bardzo ważna edycja. Tym razem impreza będzie hołdem dla Wiesława Pazgana, naszego przyjaciela z Nowego Sącza, który razem z firmą Konspol wspierał nas 11 lat. Niestety, w czerwcu nagle zmarł.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

22 październik 2016

Oficjalne ważenie przed rewanżem Matyja - Dąbrowski

  • E-mail

W sobotę na gali w Wieliczce dojdzie do rewanżowego pojedynku Marka Matyi (11-0, 4 KO) z Norbertem Dąbrowskim (18-5-1, 7 KO). Dla 26-latka z Wrocławia będzie to powrót na ring po blisko rocznej przerwie. W rozegranej ponad dwa lata temu pierwszej walce pięściarzy Matyja wygrał niejednogłośnie na punkty.

22 październik 2016

Zimnoch - 102,8 kg, Rekowski - 109 kg

  • E-mail

Krzysztof Zimnoch okazał się lżejszy od Marcina Rekowskiego podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Underground Boxing Show w Wielicze. Zimnoch wniósł na wagę 102,8 kg, ża popularny "Rex" 109 kg.

Będzie to już ósma edycja gali organizowanej w Kopalni Soli. Po raz pierwszy pod ziemią zorganizowano także ceremonię ważenia i był to taki pierwszy przypadek na świecie w zawodowym boksie. Galę na żywo pokaże Polsat Sport.

Pozostałe wyniki ważenia:
Kamil Łaszczyk (57,4 kg) - Piotr Gudel (56,9 kg)
Jordan Kuliński* - Andrzej Sołdra (76,3 kg)
Marek Matyja (79,4 kg) - Norbert Dąbrowski (79,2 kg)
Krzysztof Kopytek (70,8 kg) - Mykola Vovk (70,7 kg)
Sergiej Werwejko (105,5 kg) - Andreas Csomor (99 kg)
Łukasz Różański (108 kg) - Sandor Balogh (94,3 kg)
Tomasz Turkowski (74,5 kg) - Oskar Borkowski*

*pięściarze zostaną zważeni za kilka godzin

22 październik 2016

Oficjalne ważenie przed walką Łaszczyk - Gudel

  • E-mail

Wysoko notowany w rankingu federacji WBO Kamil Łaszczyk (22-0, 8 KO) okazał się cięższy od Piotra Gudela (5-1-1, 0 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Wieliczce. Łaszczyk ważył 57,4 kg, z kolei Gudel 56,9 kg. Dla obu pięściarzy będą to drugie tegoroczne występy.

22 październik 2016

Oficjalne ważenie przed walką Werwejko - Csomor

  • E-mail

105,5 kg zanotował dziś na ważeniu Siergiej Werwejko (3-0, 1 KO), który jutro na gali w Wieliczce zmierzy się z Andrasem Csomorem (17-12-1, 14 KO). Węgier na wagę wniósł 99,0 kg.

22 październik 2016

Głowacki już po operacji: trzeba odebrać co swoje!

  • E-mail

Krzysztof Głowacki (26-1, 15 KO) przeszedł wczoraj pomyślnie operację kontuzjowanego prawego łokcia i niebawem rozpocznie proces rehabilitacji przed powrotem na ring.

"Witam serdecznie, właśnie jestem po zabiegu ręki, tej drugiej, więc wracam do zdrowia i zaraz do treningów!!! Pozdrawiam serdecznie i niedługo trzeba odebrać co swoje!!! Wszystkiego Dobrego dla was kochani." - napisał na Facebooku "Główka", publikując zdjęcie ze szpitala.

Krzysztof Głowacki urazu prawej ręki nabawił się w przegranym wrześniowym boju w obronie pasa WBO wagi junior ciężkiej z Oleksandrem Usykiem. W przeszłości podopieczny trenera Fiodora Łapina miał problemy z ręką lewą, która została "naprawiona" po ubiegłorocznym zwycięstwie nad Marco Huckiem.

12 lipiec 2016

Głowacki: chcę boksować tylko z najlepszymi na świecie

  • E-mail

Niecałe dwa miesiące pozostały już do walki o mistrzostwo świata WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy broniącym tytułu Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i oficjalnym pretendentem Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO). Pięściarze zmierzą się 10 września na gali Polsat Boxing Nioght w trójmiejskiej ERGO Arenie.

- Nie ma co ukrywać, cieszę się, że boksuję w Polsce, ale cieszę się również, że boksuję z tak dobrym pięściarzem. Chcę boksować tylko z najlepszymi na świecie, a Usyk udowodnił, że do tego grona należy, zdobywając złoty medal olimpijski - ocenia Głowacki, który już wkrótce rozpocznie w Zakopanem obóz przygotowawczy do walki z Ukraińcem.

- Usyk ma wspaniałe osiągnięcia, dokonał rzeczy, których mi nie udało się zrobić, dlatego świetnie będzie się skonfrontować. Przy takim zestawieniu kibice nie mają prawa narzekać. Obaj należymy do światowej czołówki i jeśli byłbym kibicem, to sam chętnie obejrzałbym taki pojedynek - przekonuje popularny "Główka", który w kwietniu po raz pierwszy udanie obronił zdobyty w ubiegłym roku pas mistrzowski World Boxing Organization.

Dla Polaka będzie to przy okazji pierwszy mistrzowski występ przed własną publicznością. Usyk do pojedynku z Głowackim będzie trenował z Amerykaninem Jamesem Alim Bashirem, drugim trenerem Władimira Kliczki.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>    

11 lipiec 2016

Ruszyła sprzedaż biletów na galę w Międzyzdrojach

  • E-mail

Ruszyła sprzedaż biletów na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach. Głównym wydarzeniem kolejnej edycji imprezy organizowanej w miejscowym Amfiteatrze będzie pojedynek Kamila Szeremety (13-0, 2 KO) z byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Kassimem Oumą (29-9-1, 18 KO).

Bilety w cenie od 50 zł można nabyć na portalu ebilet.pl. Wejściówki na imprezę organizowaną przez grupy Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions zwykle rozchodzą się w szybkim tempie.

Podczas sierpniowej gali zobaczymy także m.in. walki Kamila Młodzińskiego (8-0-1, 5 KO) z Tomaszem Królem (3-1-1, 1 KO) oraz Przemysława Zyśka (1-0, 1 KO) z Tomaszem Piątkiem (1-0-1, 0 KO). W miejscowym Amfiteatrze drugą tegoroczną walkę stoczy także Przemysław Runowski (11-0, 2 KO).

Kup bilet na Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach >>

08 lipiec 2016

Babiloński: kiedyś nikt nie interesował się Głowackim

  • E-mail

- Jak zawodnik zaczyna i sytuacja materialna jest bardzo trudna, tak jak było, kiedy zaczynaliśmy wspólnie z Krzyśkiem Głowackim, walczyliśmy za 500 zł i zbieraliśmy pieniądze, żeby pojechać na mistrzostwa Polski do Sosnowca to, nie było nikogo kto by pomógł. Teraz doszliśmy do momentu, że on jest mistrzem świata. Jak było bardzo źle, to nikt do niego nie przyszedł i nie powiedział: "Widzę Krzysiu, że jest chujowo u Ciebie z kasą, masz tutaj parę złotych" - opowiada Tomasz Babiloński w rozmowie z portalem laczynaspasja.pl.

(...) Jak oceniasz marketing w polskim boksie zawodowym w kontekście tego, co robi KSW?
Tomasz Babiloński: Nie możemy się z nimi porównywać, bo oni biorą zawodników, którzy chcą być zawodnikami. Palniesz kogoś z bańki albo naplujesz komuś na twarz i idziesz do MMA. Oni robią super robotę, ale potrafią obrócić piosenkarza w sportowca. My tego nie zrobimy, bo boks rządzi się swoimi prawami i jeśli jesteś znanym nazwiskiem i chciałbyś boksować i będziemy sprzedawać na ciebie bilety, to pierwsza będzie weryfikacja taka, że jak przy lewym prostym podniesiesz prawą nogę, to się obudzisz, ale za dwa dni. Oczywiście tam jest też sporo prawdziwych zawodników, takich jak Materla, Chalidow czy mnóstwo młodych. Jest jednak tak, że oni mogą brać celebrytów i to jest akceptowane, a my nie możemy. Środowisko bokserskie by nas wyśmiało, a ja bym się spalił ze wstydu. Podziwiam ich za marketing, ale reprezentujemy wbrew pozorom zupełnie odmienne sporty.

Kibicowi w Polsce jednak sam sport nie wystarcza. Kiedy była walka pomiędzy Szpilką i Adamkiem i była ta "zła krew" miedzy nimi, to hala była pełna. Ostatnie Polsat Boxing Night, które miało naprawdę dobrą, sportową kartę walk i sporo reklam w telewizji nie przyniosło chyba sukcesu na miarę oczekiwań?
To jest problem. Widać to nawet na przykładzie KSW, a Polsat Boxing Night. Na tej drugiej imprezie była przecież dramatyczna walka Adamka, świetny pojedynek Cieślaka, a pomimo tego, ta impreza nie sprzedała się tak dobrze jak KSW w Tauron Arenie. Sam już nie wiem, w którym kierunku idziemy, czy sportu czy bardziej tego show. Niestety nie jesteśmy w stanie nauczyć Dodę czy Kamila Bednarka boksować w 3 miesiące. Zapytajcie się Szymona Majewskiego ile już trenuje, jaki to jest ciężki sport i ile trzeba poświęcić czasu, żeby się nauczyć wyprowadzać chociażby lewy prosty.

Czy wy jako promotorzy nie możecie na swoich zawodnikach wymuszać większej aktywności w mediach społecznościowych? Często ta część promocji bardzo kuleje u wielu pięściarzy…
Nie da się nikogo przymusić. Weź pod uwagę, że są to zawodnicy, którzy po dwa razy dziennie trenują, dostają po głowie, naprawdę ciężko zapierdzielają. Wiadomo, że wejdą od czasu do czasu na facebooka albo twittera, ale na pewno nie mają czasu na tyle, aby sporą część dnia poświęcić na wrzucenie posta na temat tego, co zjadłem i gdzie byłem. Wiem o tym, że media społecznościowe i internet są obecnie numerem jeden i powinno się to robić, ale to musiałaby być stworzona specjalna komórka, która się tym zajmuje. Taka komórka swoje kosztuje, a my na dzisiaj mamy inne wydatki związane z kosztami. Weź pod uwagę, że mamy prawie 30 zawodników. Każdego trzeba wykarmić, zapewnić opiekę medyczną, odżywki i tak dalej. Na tym się koncentrujemy.

Często do mediów przedostają się takie informację, że zawodnicy narzekają na swoje zarobki. Było tak w przypadku walki Włodarczyka z Drozdem, a także ostatniego pojedynku Głowackiego. Skąd to się bierze?
Jak zawodnik zaczyna i sytuacja materialna jest bardzo trudna, tak jak było, kiedy zaczynaliśmy wspólnie z Krzyśkiem Głowackim, walczyliśmy za 500 zł i zbieraliśmy pieniądze, żeby pojechać na mistrzostwa Polski do Sosnowca to, nie było nikogo kto by pomógł. Teraz doszliśmy do momentu, że on jest mistrzem świata. Jak było bardzo źle, to nikt do niego nie przyszedł i nie powiedział: "Widzę Krzysiu, że jest chujowo u Ciebie z kasą, masz tutaj parę złotych". A dzisiaj kiedy jest mistrzem świata, to ja się dowiaduję, że on ma 4 doradców. To ja się pytam drodzy doradcy gdzie byliście, jak "Główka" śmierdzącymi pociągami kursował z Wałcza do Warszawy? Jak są duże pieniądze, to oczywiście wszyscy kombinują, że powinno być ich jeszcze więcej. Czemu tylko nikt nie bierze pod uwagę faktu, ile pracy musiało zostać włożonej w Głowackiego, żeby on mógł stać się tym mistrzem świata? Ile to kosztowało mnie wyrzeczeń, proszenia, żebrania, bo niestety takie były czasy. Wszystko zostało osiągnięte na polskim kapitale, przecież jego pierwszym zagranicznym pojedynkiem była walka z Marco Huckiem. Kiedyś nikt nie interesował się Krzyśkiem, dzisiaj wokół niego jest sporo osób.

Cała rozmowa z Tomaszem Babilońskim na laczynaspasja.pl >>

07 lipiec 2016

Usyk i Głowacki twarzą w twarz w Kijowie

  • E-mail

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>  

07 lipiec 2016

Zdjęcie dnia. Głowacki i Usyk na konferencji w Kijowie

  • E-mail

Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) i Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO) spotkali się dziś w Kijowie na konferencji prasowej promującej walkę o pas WBO wagi junior ciężkiej. Pojedynek odbędzie się 17 września w gdańskiej hali ERGO ARENA.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >>  

07 lipiec 2016

Głowacki: na walce z Usykiem kibice nie będą się nudzić

  • E-mail

- Czeka nas świetna walka, Usyk jest mistrzem olimpijskim i amatorskim mistrzem świata. Kibice na pewno nie będą się nudzić - powiedział mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) na konferencji prasowej promującej walkę z Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO). Pięściarze wzięli dzisiaj udział w spotkaniu medialnym zorganizowanym w Kijowie.

- Szczerze, to jeszcze nie analizowałem zbyt dokładnie walk Usyka. Nie jestem typem pięściarza, który siedzi godzinami przed erkanem i analizuje. Widziałem jego 2 czy 3 walki, a resztę przekaże mi na pewno trener. Ufam mu w stu procentach. Do tej pory jego rady zawsze się sprawdzały - mówił jedyny aktualnie polski mistrz świata w boksie zawodowym.

Pojedynek pięściarzy odbędzie się 17 września na organizowanej w trójmiejskiej ERGO Arenie gali Polsat Boxing Night. Polscy kibice walkę zobaczą w systemie Pay-Per-View.

- Wady Usyka? Nie chcę na razie o tym mówić, bo spodziewam się, że ze mną Usyk będzie boksował inaczej niż w poprzednich walkach. Poza tym, w przygotowaniach skupiam się przede wszystkim na sobie i swoich mocnych stronach. To będę chciał wykorzystać - podsumował popularny "Główka".

Jeszcze dzisiaj Głowacki wróci do Polski, a najbliższych kilka dni spędzi na treningach indywidualnych w rodzinnym Wałczu. W przyszłym tygodniu pięściarz wraz z trenerami Fiodorem Łapinem i Pawłem Gasserem rozpocznie obóz w Zakopanem. Po powrocie Głowackiego do Warszawy odbędą się pierwsze sesje sparingowe.

07 lipiec 2016

Szeremeta: Ouma to duże nazwisko, to będzie wyzwanie

  • E-mail

20 sierpnia na gali w Międzyzdrojach Kamil Szeremeta (13-0, 2 KO) zmierzy się z byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Kassimem Oumą (29-9-1, 18 KO). 26-latek z Białegostoku cieszy się z wyzwania, które postawili przed nim promotorzy z grup Babilon Promotion i Sferis KnockOut Promotions.

- Jak przed każdą walką zakładam, że to będzie mój najtrudniejszy pojedynek. W tej walce na pewno trzeba będzie sporo pokazać, bo Ouma to doświadczony zawodnik. Potrafił przeboksować dziesięć rund z Giennadijem Gołowkinem i walczył z całą światową czołówką. Walka z nim to będzie wyzwania, ale tylko takimi pojedynkami można w boksie coś osiągnąć - mówi Szeremeta, który w tym roku zanotował do tej pory jedno zwycięstwo, pokonując przez techniczny nokaut Artema Karpeca.

- Do tej walki po raz pierwszy będę przygotowywał się z Fiodorem Łapinem i Pawłem Gasserem, ale jestem bardzo dobrej myśli. Lubię się uczyć nowych rzeczy, a obecnie przyswajam ich bardzo dużo, zarówno w treningu bokserskim, jak i siłowym. Spodziewam się, że efekty w ringu będą bardzo dobre, ale ostateczną odpowiedź da nam dopiero walka - ocenia białostoczanin, który 14 lipca rozpocznie zgrupowanie w Zakopanem.

- W góry pojedziemy na miesiąc przed moją walką, więc wielkie podbiegi pod szczyty raczej ominą mnie, ale już tam rozpocznę sparingi. Takich pięściarzy jak Ouma nie ma zbyt wielu, dlatego po sparingpartnerów trzeba będzie prawdopodobnie sięgnąć zagranicę. To będzie moja pierwsza walka wieczoru na dużej gali, więc nie mam wyjścia, muszę się pokazać z dobrej strony - podsumowuje Szeremeta.

Podczas sierpniowej gali zobaczymy także m.in. walki Kamila Młodzińskiego (8-0-1, 5 KO) z Tomaszem Królem (3-1-1, 1 KO) oraz Przemysława Zyśka (1-0, 1 KO) z Tomaszem Piątkiem (1-0-1, 0 KO). W miejscowym Amfiteatrze drugą tegoroczną walkę stoczy także Przemysław Runowski (11-0, 2 KO).

05 lipiec 2016

Kassim Ouma rywalem Szeremety w Międzyzdrojach!

  • E-mail

Były mistrz świata wagi super półśredniej Kassim Ouma (29-9-1, 18 KO) będzie rywalem Kamila Szeremety (13-0, 2 KO), który wróci na ring 20 sierpnia na gali w Międzyzdrojach - poinformował na Twitterze Tomasz Babiloński, promotor polskiego pięściarza.

Doświadczony Ouma w listopadzie ubiegłego roku wrócił na ring po dwuletniej przerwie, a ostatni pojedynek stoczył w kwietniu, wygrywając przez techniczny nokaut z Adamem Katumwą. Ouma w swojej karierze toczył walki m.in. z Jermainem Taylorem oraz Giennadijem Gołowkinem, z którym wytrzymał w ringu dziesięć rund.

Dla Szeremety będzie to drugi tegoroczny występ. W lutym 26-letni Białostoczanin pokonał przed czasem Artoma Karpeca. Podczas sierpniowej gali zobaczymy także m.in. walki Kamila Młodzińskiego (8-0-1, 5 KO) z Tomaszem Królem (3-1-1, 1 KO) oraz Przemysława Zyśka (1-0, 1 KO) z Tomaszem Piątkiem (1-0-1, 0 KO).

02 lipiec 2016

Zmarł Wiesław Pazgan

  • E-mail

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dziś żegnamy naszego wielkiego Przyjaciela, mecenasa i miłośnika pięściarstwa, filantropa Wiesława Pazgana. Był wspaniałym człowiekiem, zarażającym uśmiechem oraz duszą towarzystwa.  Zawsze mogliśmy liczyć na jego pomoc i dobre słowo. Składamy najszczersze kondolencje bliskim Wiesława.

29 czerwiec 2016

Szeremeta o treningach z Łapinem, olimpiadzie i Głowacki - Usyk

  • E-mail

Zapraszamy do wysłuchania wywiadu z Kamilem Szeremetą (13-0, 2 KO), który na ring powróci 20 sierpnia na gali w Międzyzdrojach. Pięściarz Babilon Promotions w rozmowie z ringpolska.pl opowiedział o pierwszych wrażeniach z treningów z Fiodorem Łapinem, niespełnionych marzeniach olimpijskich i swoich oczekiwaniach przed walką Krzysztofa Głowackiego z Oleksandrem Usykiem.

28 czerwiec 2016

Kulisy: 3 dni z Głowackim i Usykiem

  • E-mail

Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) i Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO) spędzili ze sobą w zeszłym tygodniu trochę czasu, promując zaplanowaną na 17 września w Gdańsku walkę o mistrzostwo świata WBO wagi junior ciężkiej. Pracę pięściarzy obserwowała kamera ringpolska.pl. Obszerne materiały z Głowackim i Usykiem już wkrótce na ringpolska.pl.

Kup bilet na walkę Krzysztof Głowacki - Oleksandr Usyk >> 

28 czerwiec 2016

Ruszyła otwarta sprzedaż biletów na walkę Głowacki - Usyk

  • E-mail

Ruszyła otwarta sprzedaż biletów na zaplanowaną na 17 września w hali Ergo Arena w Gdańsku galę Polsat Boxing Night, której główną atrakcją będzie walka o tytuł mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).

Pierwszą partię wejściówek na wrześniowe starcie roku na polskich ringach w cenach 70, 140, 160, 260 i 300 PLN nabyć można za pośrednictwem internetu na portalu eventim.pl. 

Zobacz na żywo najważniejszą w tym roku walkę na polskich ringach! >>

27 czerwiec 2016

Głowacki - Usyk: jutro bilety w otwartej sprzedaży!

  • E-mail

Już jutro o godz. 10.00 rusza otwarta sprzedaż biletów na zaplanowaną na 17 września w gdańskiej Ergo Arenie galę Polsat Boxing Night, której główną atrakcją będzie pojedynek o mistrzowski pas WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO). 

Dla polskiego czempiona wrześniowa walka będzie drugą obroną tytułu zdobytego w sierpniu ubiegłego roku w boju ze słynnym Marco Huckiem. W pierwszej popularny "Główka" wypunktował dwukrotnego zdobywcę mistrzowskiego trofeum Steve'a Cunninghama.

Do jutra do godz. 10.00 wejściówki na gdańską noc boksu zawodowego rezerwować można za pośrednictwem Ticket Alarmu. Sprzedaż biletów prowadzi portal eventim.pl.

Kup bilet na walkę Głowacki - Usyk w przedsprzedaży! >>

24 czerwiec 2016

Specjalny kod promocyjny do zakupu biletów na galę Głowacki vs Usyk

  • E-mail

Dla wszystkich kibiców Krzysztofa Głowackiego - specjalny kod promocyjny. Klikamy na poniższy link, z okienka "Wybierz specjalną promocję" wybieramy "Polsat Boxing Night - Fan sale" i podajemy kod z poniższego obrazka, czyli PBN_KNOCKOUT

http://www.eventim.pl/polsat-boxing-night-gdansksopot-bilety.html?affiliate=PLE&doc=artistPages%2Ftickets&fun=artist&action=tickets&key=1296664%248235291&jumpIn=yTix&kuid=493098

23 czerwiec 2016

Głowacki - Usyk: rusza pierwszy etap sprzedaży biletów

  • E-mail

W Piątek 24 czerwca o godz. 10.00 rozpoczyna się pierwszy etap sprzedaży bilwtów na zaplanowaną na 17 września w gdańskiej Ergo Arenie galę Polsat Boxing Night, której głównym wydarzeniem będzie pojedynek o mistrzostwo świata WBO wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).

W pierwszym etapie sprzedaży dostęp do zakupu biletów będą miały wyłącznie osoby posiadające unikalny kod, który będzie można zdobyć, zapisując się do specjalnie stworzonego Ticket Alarmu eventim.pl. Otwarta dystrybucja pozostałych wejściówek wystartuje 28 czerwca o godz. 10.00.

Kliknij i kup pierwszy bilety na walkę Głowacki - Usyk >>

23 czerwiec 2016

Pindera: Bez złej krwi

  • E-mail

Krzysztof Głowacki i Oleksandr Usyk, którzy 17 września walczyć będą o należący do Polaka pas WBO w wadze junior ciężkiej, nie będą bić się na słowa. Dzieli ich wiele, ale na pewno łączy jedno: nie uznają śmieciowego gadania, nie będą wzajemnie się obrażać, by sprzedać więcej biletów i podkręcić zainteresowanie pojedynkiem. Słowem, złej krwi nie będzie. Owszem, 29 letni złoty medalista igrzysk olimpijskich jest bardzo pewny siebie, na każdym kroku podkreśla swoją wiarę w sukces, ale ma prawo.

W boksie amatorskim osiągnął wszystko: był mistrzem świata i Europy, wygrał igrzyska w Londynie, później pokazał jeszcze klasę w rozgrywkach World Series of Boxing (WSB). Na zawodowych ringach stoczył dziewięć walk, wszystkie rozstrzygnął przed upływem regulaminowego czasu.

Jeśli we wrześniu pokona o rok starszego Głowackiego, pobije rekord Evandera Holyfielda, który po mistrzowski pas w wadze cruiser sięgnął w dwunastym pojedynku. Ale Usyk nie stawia tak sprawy: ja nie nastawiam się na rekordy, chcę tylko iść swoją drogą, pisać swoją historię – powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Trzeba przyznać, że podczas krótkiego pobytu w Polsce solidnie wykonywał obowiązki promocyjne. Przed konferencją przez cztery godziny udzielał cierpliwie wywiadów, a ponieważ potrafi rozmawiać, rozmowy z nim są przyjemnością. On też się nimi nie męczy, nie jest więc znudzony, a to dobrze wróży przed kolejnymi spotkaniami z jednym z najpopularniejszych sportowców Ukrainy.

Oleksandr Krasjuk, promotor Usyka, przekonywał mnie, że na tej liście liczą się tylko Władymir Kliczko i jego pięściarz. A jak Sasza zostanie zawodowym mistrzem świata, to na pewno przeskoczy młodszego ze słynnych braci.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >> 

23 czerwiec 2016

Głowacki o walce z Usykiem: będzie 2-0 dla Polski

  • E-mail

Przy okazji wtorkowego meczu EURO 2016 pomiędzy Polską i Ukrainą Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) i Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO) wzięli udział w zabawie w typowanie wyniku spotkania. Bliższy wygranej był "Główka", który postawił na 2-0 dla Polski (Usyk typował 2-0 dla Ukrainy). Mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej liczy, że przy okazji walki z ukraińskim challengerem dopnie swego i podwyższy swoimi pięściami wynik "meczu" na 2-0. 

Sprzedaż biletów na walkę Głowacki - Usyk rozpocznie się  24 czerwca

22 czerwiec 2016

W piątek rusza sprzedaż biletów na galę Głowacki - Usyk

  • E-mail

W piątek ruszy sprzedaż biletów na galę, która odbędzie się 17 września w Ergo Arenie - poinfrmował Andrzej Wasilewski, jeden z organizatorów imprezy.

Głównym wydarzeniem tej gali będzie pojedynek mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (26-0, 16 KO) ze złotym medalistą olimpijskim Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).

- Kupujcie bilety, warto. Jeśli nie zobaczycie tej walki na własne oczy, będziecie żałować - zapewnia Usyk.

Bilety będą dostępne na platformie Eventim.pl. Dla Głowackiego będzie to pierwszy pojedynek stoczony w Polsce od momentu wywalczenia mistrzowskiego pasa World Boxing Organization.

22 czerwiec 2016

Krzysztof Głowacki i Oleksandr Usyk twarzą w twarz

  • E-mail

Mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) i złoty medalista olimpijski Oleksandr Usyk (9-0, 9 KO) spotkali się dzisiaj na konferencji prasowej rozpoczynającej promocję hitowego pojedynku, który odbędzie się 17 września w Ergo Arenie. Sprzedaż biletów na świetnie zapowiadającą się polsko-ukraińską konfrontację rozpocznie się w piątek.

22 czerwiec 2016

Usyk: będę mistrzem, Głowacki: chyba w wadze ciężkiej

  • E-mail

22 czerwiec 2016

Fotorelacja: Głowacki i Usyk po raz pierwszy twarzą w twarz

  • E-mail

Wejście do galerii - kliknij >>>

20 czerwiec 2016

Środowa konferencja Głowacki - Usyk otwarta dla kibiców!

  • E-mail

Jutrzejsza konferencja prasowa rozpoczynająca promocję walki mistrza świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztofa Głowackiego (26-0, 16 KO) z mistrzem olimpijskim Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO) jest otwarta dla kibiców - poinformował na Twitterze Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów "Główki".

Pierwsze oficjalne spotkanie twarzą w twarz Polaka z Ukraińcem odbędzie się w środę 22 czerwca o godz. 13.00 w warszawskim Hotelu Marriott w sali Bałtyk na trzecim piętrze. Na konferencji prasowej powinniśmy poznać dokładną datę oraz miejsce wyczekiwanego przez fanów szermierki na pięści pojedynku. 

Dzisiaj Głowacki z Usykiem obejrzą wspólnie mecz Polska - Ukraina w telewizyjnym studiu Polsatu. Znakomicie zapowiadająca się polsko-ukraińska konfrontacja będzie głównym wydarzeniem kolejnej edycji gali Polsat Boxing Night.

 

10 czerwiec 2016

Głowacki: to będzie dla mnie walka o złoty medal olimpijski

  • E-mail

- Nie wyjdę do tej walki, myśląc o tym, że mam do obrony pas mistrza świata, tylko będę chciał zdobyć medal olimpijski w tym pojedynku - mówi mistrz świata WBO wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) o walce z Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO). We wrześniu na gali organizowanej w Polsce "Główka" zmierzy się z mistrzem olimpijskim z igrzysk w Londynie.

Jak zareagowałeś na wiadomość o tym, że walka z Usykiem będzie w Polsce?
Krzysztof Głowacki: Oczywiście bardzo się ucieszyłem, szykuje się wielka gala. W Polsce dawno już nie było takiej walki. To jest coś wspaniałego, bardzo dziękuję moim promotorom, że udało im się to wynegocjować.

Tak szczerze, czy wierzyłeś, że to się uda zrobić w Polsce kiedy pojawiały się pierwsze głosy, że być może jest taka szansa?
Szczerze? Nie, sądziłem, że będziemy jechać do USA albo na Ukrainę. Dopusczałem taką ewentualność na maksymalnie 10%, raczej w to nie wierzyłem, co sprawia, że jeszcze bardziej się cieszę.

Czy to będzie dla ciebie większa presja? W końcu po raz pierwszy będziesz bronił tytułu mistrza świata w Polsce.
Nie, przecież mnie znacie, wiecie jaki jestem. Żadnej presji nie będzie. Nie wyjdę do tej walki, myśląc o tym, że mam do obrony pas mistrza świata, tylko będę chciał zdobyć medal olimpijski w tym pojedynku.

Czyli to będzie dla ciebie mały finał olimpijski?
Dokładnie, to dla mnie kolejny element motywujący. Zawsze marzyłem o tym, żeby pojechać na igrzyska olimpijskie i zaboksować o złoty medal. Nie było mi to dane, a teraz mam okazję coś udowodnić.

Pokonujesz mistrza olimpijskiego i uznajesz, że masz złoty medal?
Powiedzmy, że tak to mniej więcej wygląda. Na pewno będę bardzo usatysfakcjonowany tym, że pokonałem mistrza olimpijskiego.

Aktualnie trwają rozmowy odnośnie lokalizacji pojedynku na terenie Polski. Masz jakieś swoje preferowane miasto?
Te sprawy zostawiam moim promotorom, ja po prostu bardzo się cieszę z tego, że walka będzie w Polsce, a jakieś konkretne miasto nie jest już dla mnie tak istotne. Cieszę się, że będę mógł wystąpić przed polską publicznością i obronić dla nich pas WBO.

Do walki pozostały trzy miesiące, rozpoczynasz już przygotowania pod konkretną datę?
Tak, od przyszłego tygodnia będę już na stałe trenował w Warszawie pod okiem Fiodora Łapina i Pawła Gassera, a do domu do Wałcza będę zjeżdżał tylko na weekendy. Ten tydzień jestem w Wałczu, trenuję rano, a popołudniami przenoszę rzeczy, ponieważ szykuję mieszkanie do remontu. Zasuwam z kartonami, jestem wypompowany jak po dobrej siłowni.

Usyk to podobnie jak ty zawodnik leworęczny. Jak idzie przestawianie się pod zawodników walczących z odwrotnej pozycji?
Nie jest źle, myślałem że będzie gorzej, ale wszystko idzie dobrze. Nawet lepiej boksuje mi się z mańkutami niż z zawodnikami walczącymi z normalnej pozycji. Ostatnim leworęcznym pięściarzem, z którym boksowałem był Richard Hall i dobrze się wtedy czułem w ringu. Z mańkutami idzie mi naprawdę dobrze.

Czy to będzie twoja najtrudniejsza walka na zawodowych ringach?
Tego się spodziewam i tak się nastawiam, żeby być zmotywowanym, zasuwać na treningach. Zakładam, że to będzie mój najtrudniejszy przeciwnik, dodatkowo walczę o medal olimpijski, trzeba zasuwać, nie ma lekko.

Mówisz o motywacji. Można było odnieść wrażenie, że przed walką ze Stevem Cunninghamem czasami ci jej brakowało.
To prawda, przyznaję, że trochę go lekceważyłem. Trochę się obijałem na treningach, nie trzymałem diety, więc na pewno nie byłem wtedy w idealnej formie, a dodatkowo dopadła mnie ciężka choroba i wszystko się totalnie rozsypało. Przyznam, że ciężko mi było pozbierać się psychicznie po tej chorobie, po tym jak dostałem antybiotyk dożylnie.

Czy mistrzowi świata wypada obijać się na treningach?
Oczywiście, że nie, ale niech nikt mnie źle nie zrozumie. Nie było tak, że omijałem treningi, czy nie słuchałem się trenerów. Po prostu na sparingach zachowywałem się trochę inaczej niż wcześniej, bo czułem, że Cunningham nic mi w ringu nie zrobi. Podobnie jak sparingpartnerzy, z którymi wtedy się przygotowywałem. Teraz już czegoś takiego nie będzie.

Fizycznie jesteś w idealnym stanie, żeby rozpoczynać ciężkie treningi?
Tak, chociaż dopiero niedawno uporałem się z bólem lewej ręki po walce z Cunninghamem. Bolała mnie kostka, wszystko było cały czas opuchnięte, ponieważ okazało się, że rozlała mi się torebka stawowa. Dostałem od lekarzy taką maszynę, dzięki której wszystko jest już w porządku. Opuchlizna zeszła, a ręka jest gotowa, żeby uderzać nią z pełną siłą. Chciałbym tylko, że tym razem już nie dopadła przed walką żadna choroba. Resztą zajmę się sam.

31 maj 2016

Diablo pokonał przed czasem Kurzawę, zdobył pas IBF I-C

  • E-mail

W głównym wydarzeniu gali Szczecin Boxing Night były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (51-3-1, 37 KO) pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Kaia Kurzawę (35-5, 25 KO), zdobywając pas IBF Inter-Continental.

W pierwszej rundzie Włodarczyk tradycyjnie dla siebie więcej obserwował rywala niż atakował. Podobnie wyglądało także drugie starcie, w którym to Kurzawa starał się spychać przeciwnika do obrony i zadawać dużo ciosów. "Diablo" obudził się w trzeciej rundzie, posyłając Niemca na deski po świetnej kontrze z prawej ręki.

W czwartym starciu Włodarczyk zaatakował jeszcze odważniej, a Kurzawa miał coraz większe problemy w obronie. Ostatecznie po kilku kombinacjach ciosów prostych Niemiec ponownie znalazł się na deskach. Kurzawa nie dał się wyliczyć do dziesięciu, jednak sędzia Grzegorz Molenda zdecydował się przerwać walkę.

Dla Włodarczyka, który w marcu wrócił na ring po półtorarocznej przerwie, było to drugie tegoroczne zwycięstwo.

31 maj 2016

Cieślak zastopował Kubicha po ciężkiej walce

  • E-mail

W pojedynku poprzedzającym główne wydarzenie gali Szczecin Boxing Night Michał Cieślak (13-0, 9 KO) pokonał przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie Aleksandra Kubicha (9-1, 6 KO). Pojedynek przerwano z powodu kontuzji łuku brwiowego Rosjanina.

Walka była dużo trudniejsza dla faworyzowanego Cieślaka, niż przewidywano przed pierwszym gongiem. Pięściarz z Radomia tradycyjnie starał się boksować ofensywnie, ale niekonwencjonalny styl Rosjanina neutralizował jego atuty. Mnóstwo ciosów Polaka nie dochodziło do celu, lądując na gardzie lub przecinając jedynie powietrze.

Rosjanin kontrował sporadycznie, ale bardzo sprytnie i celnie. Jednym z ciosów podbródkowych rozbił Cieślakowi nos, co utrudniło znacząco zadanie pięściarzowi grupy Babilon Promotion. Polak miał problemy z oddychaniem, ale z każdą rundą bił coraz bardziej precyzyjnie.

Kubich w chwilach zagrożenia klinczował, paraliżując próby ponowień ataków ze strony Cieślaka. Po kilku upomnieniach Rosjanin stracił dwa punkty ze przytrzymywanie przeciwnika. Ostatecznie pojedynek zakończył się w dziewiątym starciu, kiedy to Kubichowi po celnym lewym sierpowym Polaka pękł prawy łuk brwiowy. Sędzia po konsultacji z lekarzem zdecydował, że Rosjanin nie jest w stanie kontynuować walki. Dla Cieślaka było to drugie tegoroczne zwycięstwo.

 

 

 

  1. Zimnoch wygrał przed czasem z Airichem
  2. Szczecin Boxing Night: Ceremonia ważenia
  3. Cieślak: w ciągu dwóch lat będę gotowy na mistrzowską walkę
  4. Zimnoch przed galą w Szczecinie: wracam silniejszy
  5. Głowacki: Lebiediew chce walki? Czekam na ofertę i jedziemy!

Strona 3 z 7

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • Następny artykuł
  • koniec
  • office@babilonpromotion.pl
© 2018 Babilon Promotion & boxingphotos.pl      

Menu

  • Home
  • Aktualności
  • O nas
  • Oferta
  • Galeria
  • Kontakt
  • SP Page Builder > Page > Your Page

Informacje o plikach cookie

Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.